Katarzyna Okoniewska (KatarzynaOkoniewska)
Dodano: 2018-07-13 12:16:23

BOLESŁAW ZAPOMNIANY - czy naprawdę istniał?

1014-01-01 - 1038-01-01

Kim był Bolesław Zapomniany?

Bolesław Mieszkowic (przydomek Zapomniany) to domniemany król Polski, pierworodny syn Mieszka II. Datę jego urodzenia wyznacza się na lata 1014-1015, czyli przed narodzinami Kazimierza Odnowiciela, a datę śmierci określa się na 1038 rok, przed napadem Brzetysława.  Wybitny mediewista Gerard Labuda wykluczał datę późniejszą, bowiem:

 

 „(…) inaczej byłoby coś wiadomo o jakimś oporze z jego strony przeciw Czechom”[1]

 

Szacuje się, że okres jego panowania to lata 1034-1038.

Za istnieniem Bolesława opowiadają się tacy mediewiści jak: Tadeusz Wojciechowski, Oswald Balzer, Stanisław Zakrzewski, Roman Grodecki, jednak zdecydowana większość opowiada się przeciw temu jakoby takowy król istniał. Do oponentów tej ostatniej opinii należą m.in.: Henryk Łowmiański, Stanisław Kętrzyński, Jacek Hertel. Ich zdaniem bardziej prawdopodobne jest, że autor kroniki Wielkopolskiej pomylił Bezpryma (brata Mieszka II) ze wspomnianym Bolesławem.

 

Co o Zapomnianym mówią źródła?

Kronika Wielkopolska, pochodząca z XIII wieku, jest głównym źródłem, które wspomina o Bolesławie Zapomnianym. Czytamy w niej, że umierający Mieszko II zostawił dwóch synów: pierworodnego Bolesława i młodszego Kazimierza, podczas gdy w większości źródeł podana jest informacja tylko o Kazimierzu:

 

„Gdy umarł w roku Pańskim 1033, nastąpił po nim pierworodny syn jego Bolesław. Skoro ten ukoronowany na króla, wyrządzał swej matce wiele zniewag. Matka jego, pochodząca ze znakomitego rodu, nie mogąc znieść jego niegodziwości, zabrawszy maleńkiego syna swego Kazimierza wróciła do ziemi ojczystej do Saksonii, do Brunszwiku, i umieściwszy tam syna dla nauki, miała wstąpić do jakiegoś klasztoru zakonnic. Bolesław zaś z powodu srogości i potworności występków, których się dopuszczał, źle zakończył żywot i choć odznaczony został koroną królewską, nie wchodzi w poczet królów i książąt Polski”[2].

 

Bolesław po koronacji zaczął prześladować matkę i właśnie z tego powodu postanowiła uciec wraz z młodszym synem do Saksonii i posłała go do klasztoru. Rycheza, zapewne postanowiła po śmierci Mieszka, że to właśnie Kazimierz powinien zasiąść na tronie, albo przejąć choćby część władzy, co sprawiło, że Bolesław chciał się pozbyć konkurencji.

Kronika podaje, że Bolesław dopuścił się potworności i ich efektem było skreślenie go z pocztu królów. Niestety nie wiemy jakie potworności autor miał na myśli, zatem można jedynie gdybać. Być może Bolesław postanowił dołączyć do rebelii pogańskiej, która miała miejsce za jego panowania. Decyzja opowiedzenia się po stronie pogaństwa oznaczała wypowiedzenie wojny nie tylko Kościołowi, ale także rodzimym chrześcijanom. Dlaczego Bolesław miałby stanąć po stronie pogańskiej? Otóż należał on do jednego z początkowych pokoleń ochrzczonych Piastów, zatem kraj dopiero oswajał się z nową religią i zapewne większość społeczeństwa w dalszym ciągu czciła swoich „własnych bogów”. Zatem nie można powiedzieć, że kraj był stabilny religijnie i być może Bolesław pragnął powrócić do religii swych dawnych przodków. Popierając pogaństwo wykazałby się niesamowitą krótkowzrocznością polityczną, ponieważ kraje okalające Państwo Polskie, wyznawały religię chrześcijańską i zapewne chciałyby rozszerzyć pod tym pretekstem swoją strefę wpływów, co mogłoby doprowadzić do podboju państwa Piastów. Można również przypuszczać, że Bolesław pragnął stłumić rebelię i zasłynął okrucieństwem wobec niej. Trudno jednak wypowiedzieć się co do skali tych potworności, ponieważ należy pamiętać, iż okrucieństwa władców były wówczas na porządku dziennym, widocznie Bolesław musiał się posunąć za daleko, skoro postanowiono go wymazać z kart historii.  

Jak wcześniej wspomniano, istnieją przypuszczenia, iż autor Kroniki Wielkopolskiej, pomylił Bezpryma z Bolesławem. Jeden z autorów tego twierdzenia Stanisław Kętrzyński sugerował, że autor Kroniki Wielkopolskiej najprawdopodobniej miał dostęp do Rocznika Hildesheimskiego i z niego właśnie czerpał wiadomości dotyczące wyjazdu Rychezy do Saksonii. Zwrócił też uwagę na podobieństwo pomiędzy tekstem Kroniki a tekstem Roczników, i jego zdaniem autor mógł po prostu pomylić się w przepisywaniu[3].

Najważniejszym z argumentów przemawiających za tym, że Bolesław istniał, jest fakt, iż Kazimierz, jako młodzieniec został oddany do klasztoru. Mieszko II nie poświęciłby jedynego syna życiu zakonnemu. Co prawda można też stwierdzić, że Kazimierz został posłany do klasztoru w celu kształcenia, co było bardzo popularne w tym czasie, w szczególności w Europie Wschodniej, jednakże idąc za wywodem Stanisława Kętrzyńskiego należy pamiętać, że:

 

„nie można bowiem nawet przypuścić, by rodzice oddali jedynego syna, dziedzica tronu, do klasztoru[4].

 

Interesującą argumentację co do wychowania w klasztorze, przedstawia Danuta Borawska w książce pt.: Kryzys monarchii wczesnopiastowskiej w latach trzydziestych XI wieku:

 

desygnacja do stanu duchownego oznaczała oddanie do szkoły klasztornej lub biskupiej i odsunięcie od dziedziczenia. Synowie, przeznaczeni do stanu świeckiego pozostawali w domu (…)[5].

 

Analogiczna sytuacja miała miejsce na dworze książęcym.

 

Jedną z kolejnych wątpliwości dotyczących Bolesława Mieszkowica jest jego wiek. Ogólnie przyjmuje się, że Bolesław jest pierworodnym synem Mieszka II, jednak niektóre teorie sugerują, że był on młodszym bratem Kazimierza Odnowiciela, bądź umarł w wieku niemowlęcym. Jan Długosz pisał o nim w ten sposób:

 

„Ryksa, królowa Polska, poczęła była z niego w tym roku [1033] i wydała na świat syna, któremu na chrzcie dała imię dziadowskie i nazwała go Bolesławem. Jednakże dziecko to nie chowało się z dopuszczenia Bożego, nie darzył bowiem Bóg pomyślnością Mieczysława za jego przestępstwa; po kilku więc miesiącach zasłabłszy umarło, nie bez ciężkiego obojga rodziców żalu[6].

 

Kosmas także o nim pisał:

 

„W roku od wcielenia Pańskiego 1037. Umarł książę Bolesław, którego Mieszko pozbawił był wzroku”[7].

 

Za pomocą powyższych cytatów można dostrzec, jak rozbieżne są informacje dotyczące Bolesława, z jednej strony Jan Długosz uśmierca Mieszkowica tuż przed śmiercią Mieszka II, zaś  Kosmas wręcz przeciwnie.

Następnym problemem, który rozstrzygano, była kwestia czyim synem jest Bolesław: Rychezy, poprzedniej żony Mieszka II (tak jak sugeruje m.in. Wojciechowski), czy jego nałożnicy. Zdaniem Oswalda Balzera na dowód, że to nałożnica może być matką Zapomnianego, można przytoczyć argument mówiący o rzekomym rozwodzie Mieszka z Ryksą[8]. Kazimierz wymieniany jest jako jedyny syn Mieszka i Ryksy co sprawia, że można przypuszczać, że Bolesława urodziła inna kobieta. Równie cenny jest ustęp z Kroniki Kadłubka[9], który to w swoim dziele pisał tak:

 

„…chytra macocha knuje podstęp, zastawia zasadzkę, śmierć chłopcu gotuje [Kazimierzowi], żeby rywalka choć sama umarła, w potomku nadal niejako nie żyła, [lecz] żeby jej własne dziecko wstąpiło wreszcie na tron królewski[10].

 

Z cytatu można wyczytać, że nałożnica Mieszka II pragnie uśmiercić Kazimierza, tym samym ułatwiając Bolesławowi, swojemu synowi, zdobycie tronu. Jednak na podstawie Kroniki Wielkopolskiej wynika jasno, że Bolesław jest synem Ryksy i Mieszka:

 

 „Ten Mieszko [II] zrodził z siostry cesarza Ottona dwóch synów, to jest Bolesława i Kazimierza[11].

 

Rotacja imion

Kolejnym argumentem, który może potwierdzać istnienie Zapomnianego, jest rotacja imion.

Mieszko I

|

Bolesław Chrobry

|

Mieszko II

|

Bolesław Zapomniany

|

Kazimierz Odnowiciel

Niektórzy mediewiści uważają, że imię Kazimierz było po pierwsze niespotykane, a po drugie samo w sobie jest mało doniosłe i Mieszko nie nazwałby tak swojego następcy, tylko nadałby mu imię dziada (w tym wypadku imię pochodziłoby od Bolesława Chrobrego), zatem nadanie takiego imienia było poniekąd złamaniem tradycji. Właśnie taka sytuacja może wskazywać, że prócz Kazimierza Mieszko miał drugiego syna, którego wręcz na pewno nazwał Bolesław.

 

Czy Zapomniany naprawdę istniał?

Istnienie Bolesława Zapomnianego jest jak najbardziej prawdopodobne. Świadczy o tym choćby rotacja imion czy fakt, że Kazimierz był oddany do klasztoru oraz to, że Bolesław Mieszkowic jest wspominany w Kronice Wielkopolskiej, u Jana Długosza, czy u Kosmasa. Co prawda te trzy Kroniki podają różne informacje dotyczące legendarnego króla, jednak sama wspominka o nim świadczy, że mógł istnieć. Ważną kwestią jest też pytanie, dlaczego reszta źródeł o nim milczy, i dlaczego podawane są tak sprzeczne informacje na jego temat. W związku z tym nie można wykluczyć istnienia domniemywanego Piasta, jak też jednoznacznie potwierdzić jego miejsce w poczcie historycznych władców Polski.

 

[1]  G. Labuda, Mieszko II król Polski, Kraków 1992, s.153.

[2] Kronika Wielkopolska, przekł. Kazimierz Abgarowicz, wstęp i komentarze B. Kurbis, Kraków 2010, s. 58.

[3]  S. Kętrzyński, Polska X-XI wieku, Warszawa 1961, s. 586.

[4] Tamże, s. 588.

[5] D. Borawska, Kryzys monarchii wczesnopiastowskiej w latach trzydziestych XI w., Warszawa, 1964, s. 115.

[6]  Jana Długosza Kanonika Krakowskiego dzieła wszystkie, przekł. Karol Mecherzyński, Kraków, 1867, s. 120.

[7]  Kosmasa Kronika Czechów, wstęp i komentarze Wojciechowska Maria, 1968, s. 45.

[8] Oswald Balzer, Genealogia Piastów, Kraków 1895, s. 76-79.

[9]  Oswald Balzer, Genealogia Piastów, Kraków 1895, s. 78.

[10]  Wincenty Kadłubek, Kronika Polska, wstęp i komentarze Brygida Kurbis, Warszawa 1974, s. 108.

[11] Kronika Wielkopolska, przekł. Kazimierz Abgarowicz, wstęp i komentarze Brygida Kurbis, Kraków 2010, s. 58.

Komentarze

securimage