Marek Wiśniewski (MarekW)
Dodano: 2017-08-24 11:41:53

Kosowo. W kleszczach nacjonalizmu

1389-06-28 - 2008-02-17


Kosowo dotarło do szerszej świadomości społeczeństwa za sprawą rozgrywanej tam wojny w końcu lat 90. ubiegłego wieku. Jednakże chaotyczne raporty medialne z ogarniętego wojną państwa nie ujmowały sedna konfliktu, którego geneza sięga wiele wieków wstecz. Jaka jest historia Kosowa? Dlaczego jest to obszar będący kością niezgody pomiędzy Serbami i Albańczykami? I jak wreszcie doszło do uzyskania niepodległości przez to małe państewko?

Jeden obszar, dwie historie

Kosowo liczy 10 887 m2 powierzchni. Graniczy od zachodu z Czrnogórą, od południa z Albanią, od południowego wschodu z Macedonią, od północy z Serbią. Dzisiejsze Kosowo ze stolicą w Prisztinie zajmuje obszar dwóch krain geograficznych: zajmującą zachodnie obszary państwa Metohiję oraz wschodnią część Kosowo. Odziela je rzeka Drenica. Metohija ma wyżynny charakter, zaś Kosowo jest obszarem nizinnym, na którym rozwija się rolnictwo1.

Kosovo_kart.jpg                                                                                                  Kosowo i jego sąsiedzi



Kosowo jako obszar sporny pomiędzy Serbią a Albanią jest płaszczyną wielu konfliktów, także w sferze historii tego terenu. Zdaniem serbskich historyków Kosowo już od czasów średniowiecznych jest częścią Serbii, jej centrum kulturowo-duchowym. Niesie to za sobą wiele uproszczeń. Zdaniem serbskich badaczy dziejów przybywający na obszarze Kosowa Słowianie byli Serbami i zdominowali etnicznie to terytorium. Analiza źródeł wykazuje jednak, że proces slawizacji Bałkanów cechowł się różną dynamiką i nie był to proces krótki2. Istotnie Kosowo weszło w skład Serbii już w XII wieku. Trudno uznać jednak Kosowo za kolebkę serbskiego narodu, gdyż państwo serbskie powstalo w VIII wieku a więc cztery stulecia przed Kosowem. W okresie średniowiecza na terytorium Kosowa mieściło się wiele świątyń, funkcjonowały także biblioteki i skryptoria. Osiedlały się tam rody możnowładcze. Niewątpliwie było to centrum kulturalne i duchowe Serbii w tamtym czasie.
Ważną datą w historii Serbii jest 28 dzień czerwca 1389 roku, kiedy to rozegrała się bitwa na Kosowym Polu. Serbowie i ich sojusznicy przegrali z Turcją, co było początkiem ich powolnej utraty kontroli nad Kosowem i oznaczało niewolę osmańską trwającej cztery stulecia. Fakt ten sprzyjał z pewnością mityzacji starcia na Kosowym Polu, które zdaniem rzetelnych, nie-serbskich źródeł pozostało nieroztrzygnięte, bądź też strona turecka odniosła minimalne zwycięstwo – nie ma też mowy o około 70 tys. ofiar po stronie serbskiej, gdyż tyle osób walczyło łącznie po obu stronach. Dla Albańczyków istotny jest z kolei fakt, że to koalicja państw chrześcijańskich (m.in. Bułgarzy, Polacy, Węgrzy) staneła naprzeciwko Imperium Osmańskiego a nie sami Serbowie. Tirana kwestionuje także pogląd Belgradu na serbską monoetniczność Kosowa. Albańczycy wywodzącą swoje pochodzenie od Ilirów – starożytnego plemienia, którego trzon stanowili Dardanowie. Stąd też zdaniem albańskich historyków, to właśnie Albańczycy jako pierwsi znaleźli się na terenie Kosowa, z którego wyparli ich Słowianie w VII wieku. Kosowarzy (albańczycy zamieszkujący Kosowo) uwarzają się za spadkobierców Dardanów i pierwszych osadników spornego terytorium.
Czasy tureckiej zwierzchności na Bałkanach oznaczały dla Kosowa zmianę stosunków etnicznych. Zwiększył się odsetek ludności albańskiego pochodzenia. Geneza tego zjawiska ma dwojaki charakter. Korzystnie na napływ albańczyków do Kosowa wpływała ich chęć prowadzenia lepszego życia. Żyzne gleby i centrum życia społeczno-kulturalnego zachęcały do przekroczenia kosowskiej granicy. Istotny był także czynnik polityczny. Serbowie buntując się wobec osmańskiej protekcji przyłączyli się do wojny austriacko-tureckiej (1683-1699). W 1690 roku, na skutek odbicia przez Turków Belgradu i Kosowa na Serbów walczących po stronie austriackiej spadły represje. W ich rezultacie powstańcy zmuszeni byli uciekać na terytorium Wojwodiny. Eksodus ten jest określany w Serbii mianem Wielkiej Emigracji. Na wyludnione tereny Kosowa napłyneli przesiedleni przez Turków Albańczycy. Wiek XVIII i XIX zmienił stosunki etniczne w Kossowie. Albańczycy wypychający Serbów z tego obszaru uciekali się często do zbrodni na miejscowej ludności. Vendeta miała charakter religijno-historyczny. Obie strony aż do wybuchu I wojny bałkańskiej snuły romantyczne wizje, w których to Kosowo odgrywało najistotniejszy element myśli narodowej. Marzenia te miały niekiedy sformalizowany charakter. Przykładowo w 1878 roku z inicjatywy albańskiej powstała Liga Prizreńska, która wysuwała postulat niepodległości Albanii z włączonym w jej granice Kosowem3.
W skutek pierwszej wojny bałkańskiej toczonej w 1912 roku Kosowo (bez Metohiji) zostało włączone do Serbii. Widząc to mocarstwa zachodnie postanowiły położyć tamę rozrostowi potęgi Belgradu. W rezultacie Albanii przynano niepodległość4. W Kosowie rozpoczęły się krwawe rozprawy z ludnością nieserbską i nieprawosławną. Zmusiło to wielu Albańczyków (ale i Turków) do emigracji.
Gdy w czasie I wojny światowej Serbowie walczyli po stronie państw trójporozumienia, Albańczycy nie godzący się na zwierzchność Belgradu nad częścią Kosowa, wzniecieli antyserbskie powstanie zbrojne w Drenicy. Nie przyniosło one jednak wyczekiwanych rezultatów5.
Nastroje separatystyczne towarzyszyły także obu stronom przez całe dwudziestolecie międzywojenne, nie ułatwiając funkcjonowania Królestwu Serbów Chorwatów i Słoweńców (SHS). Marginalizacja historii i praw drugiej strony, dążenie do uzyskania dominacji etnicznej, szerzenie fałszywego obrazu Serba bądź Albańczyka – tak wyglądała ówczesna rzeczywistość. W takich warunkach rozwijały działalność albańskie grupy separatystyczne – „Zjednoczenie” oraz brygady „kaczaków”. Napięte stosunki serbsko-albańskie przetrwały cały okres międzywojnia. Wybuch II wojny światowej diametralnie odwrócił sytuację Kosowa.

W dobie protektoratu

W kwietniu 1941 roku hitlerowskie Niemcy napadły na terytorium Jugosławii. Większość terytorium Kosowa została administracyjnie włączona w skład Albanii, którą od 1939 roku okupowały faszystowskie Włochy. W ten oto sposób powstała „Wielka” Albania. Wieloletni sen o potędze został zrealizowany. Okupant przyznał kosowarom więcej praw osobistych i administracyjnych zachecając przy tym kosowskich albańczyków do akcji odwetowych na Serbach. Proceder ten uległ intensyfikacji po 1943 roku, gdy obszar Kosowa znalazł się w obrębie protektoratu III Rzeszy. Równolegle coraz większą popularnością cieszyły się hasła równości narodowej wznoszone przez komunistów na czele których stał Josip Broz Tito. Albański ruch komunistyczny na czele, którego stał Enver Hodża, domagał się doprecyzowania statusu Kosowa w nowym organizmie państwowym. Zwycięstwo partyzantki Tity w 1945 roku zaowocowało powstaniem autonomicznego obszaru Kosowa i Metohiji w obszarze komunistycznej Jugosławii6.
Ocena postaw obu stron sporu w czasie II wojny światowej budzi do dzisiaj kontrowersje. Merytoryczne argumenty są zastępowane przez hasła wielkonarodowe i służą mitologizacji własnej odwagi i honoru. Komunistyczna Jugosławia miała na celu wyciszyć ten spór narodowościowy.

Pozorna stabilizacja

Josip Broz Tito chciał swoją polityką za wszelką cenę wyciszyć spór w Kosowie. Niestety plan ten nigdy nie był nawet bliski realizacji. Dominujący w Kosowie Albańczycy nie pełnili żadnych istotnych funkcji administracyjnych. Wynikało to w dużej mierze z ich braku wykształcenia. Odbierano to jednak jako element dyskryminacji. Rodziło to chęć odwetu na Serbach. Ci z kolei nie pozostawali dłużni, do czego zachęcał ich zresztą szef resortu spraw wewnętrznych Jugosławii - Aleksander Ranković.
Rok 1968 przyniósł zmiany korzystne dla Albańczyków. W wyniku masowych protestów rok później w Prisztnie powstał uniwersytet, na którym wykładano w języku albańskim. Dodatkowo władze centralne zezwoliły na posługiwanie się albańską flagą. Do prowincji zjeżdzała młodzież z Albanii by uczyć się w rodzimym języku i odkrywać przy tym historię swojego kraju. W 1974 roku uchwalono nową konstytucję Jugosławii. W skutek jej zapisów w Kosowie mógł powstać rząd niepodlegający zwierzchnictwu Belgradu. Pozwoliło to zintensyfikować relację na linii Tirana-Prisztina. Komunistyczne władze Albanii zachęcały kosowarów do walki o włączenie Kosowa w skład Albanii. Wszystkie opisane wyżej działania władz centralnych Jugosławii niepokoiły Serbów. Tracili oni dominującą pozycję w Kosowie.
Odkładając na bok problemy narodowościowe Kosowo przeżyło w latach 1945-1980 czas dużego rozkwitu cywilizacyjnego. Niestety kryzys lat 80 XX wieku doprowadził do ponownego zubożenia prowincji, a finalnie – jak się później okazało – pogrzebał komunistyczną Jugosławię.

Samookreślenie

4 maja 1980 roku zmarł Josip Broz Tito przywódca komunistycznej Jugosławii. W tej sytuacji federacyjne państwo staneło w obliczu nie lada wyzwania: utrzymać federacyjny model państwa z centralnym zarządem Belgradu, czy też oddać realną władzę republikom. Aby utrzymać dotychczasowy status państwa potrzeba było polityka charyzmatycznego i zdecydowanego, pokroju Tito. Niestety zjednoczone państwo nie stłamsiło nacjonalizmów drzemiących chociażby w Serbach czy Albańczykach. W tej sytuacji do głosu doszli populiści, którzy na szukaniu wrogów w sąsiadach chcieli zbić kapitał polityczny.
Dla Kosowa, Serbii i Albanii nastał nowy etap. W marcu 1981 roku wybuchły protesty w Kosowie. Mieszkający tam Albańczycy, którzy stanowili blisko 78% ogółu mieszkańców prowincji, domagali się pełni praw przysługujących innym republikom (Kosowo było w tym czasie okręgem autonomicznym). W starciach ulicznych zgineło około 300 osób7. Serbowie ciągle czuli się marginalizowani w Kosowie. Wielu z niich opuszczało ten obszar. Serbscy politycy byli obużeni biernością władz centralnych wobec wydarzeń w Kosowie. Jeden z nich stwierdził dosadnie: „Co to za kraj, który tak dzielnie protestował przeciw dyskryminacji rasowej w Afryce Południowej, Mozambiku, Palestynie i Rodezji, a tak długo pozostaje bierny wobec wysiedleń Serbów i Czarnogórców z Kosowa?8.

Slobodan Milosević – nadzieja kosowskich Serbów

Slobodan Milosević będąc członkiem Serbskiej Partii Komunistycznej coraz częściej odwyłał się do położenia Serbów w Kosowie. Już od 1986 roku na kanwie wniosków Serbskiej Akademii Nauk i Sztuk, która wskazała iż Serbowie są najbardziej ciemiężoną nacją jugosłowiańską, Milosević odawoływał się do serbskiego nacjonalizmu. Przemawiając rok później do Serbów w Kosowie powiedział: „Chciałem wam powiedzieć, żebyście się nie ruszali z tego miejsca. Tu jest wasza ziemia, tu są wasze domy, tu są wasze pola, wasze ogrody i wasze wspomnienia [...]Powinniście tutaj zostać. Pozostańcie dla waszych przydków i waszych dzieci9. Wkrótce przejął ster Serbskiej Partii Komunistycznej. Usunął z jej szeregów osoby mniej radyklane. Wielu swoich dotychczasowych kolegów z partii osadził w aresztach pod zarzutem „czynów kontrewolucyjnych”10. Taki los spotkał dotychczasowego przywódcę kosowskich Serbów Azema Vlassiego.

milosevic-1.jpg                                                                                               Slobodan Milosević

Milosević w swoich wypowiedziach wielokrotnie nawiązywał do istoty historycznego znaczenia Kosowa dla późniejszych losów Serbii. W końcu 1988 roku na swoim wiecu wyborczym przemawiał następująco: „Każdy naród ma milość, która niezmiernie ogrzewa jego serce. Dla Serbii jest to Kosowo. I to dlatego Kosowo pozostanie w Serbii11. W 1989 roku Slobodan Milosević został także prezydentem Serbii. Kontrolował wydarzenia polityczne nie tylko w Belgradzie, lecz także w Czarnogórze, Wojwodinie i naturalnie w Kosowie. Milosević w pierwszej fazie swych rządów anulował część postanowień konstytucji z 1974 roku, na bazie której Kosowo i Wojwodina posiadały autonomię. Takie działania wywołały prostesty Albańczyków w Kosowie. Protesty zdławiono siłą a śmierć poniosło około 140 osób. Belgrad ograniczył autonomię Kosowa i Wojwodiny stosownie poprawiając artykuły obowiązującej konstytucji 28 marca 1989 roku. Takie działania prrzynosiły Miloseviciowi popularność. 28 czerwca 1989 roku w 600-lecie bitwy na Kosowym Polu prezydent Serbii w swoim przemówieniu zawarł niepokojący plan na przyszłość mówiąc: „Sześć wieków po bitwie kosowskiej ponownie toczymy bitwy. Nie są one zbrojne, ale i takie nie są wykluczone”12.

Bałkański Ghandi

Coraz to bardziej zaciekła retoryka Milosevicia nie mogła pozostać bez odpoweidzi strony albańskiej. Pod koniec 1989 roku Albańczycy zamieszkujący w Kosowie powołali do życia Demokratyczną Ligę Kosowa (albański skrót LDK). Na jej czele stanął Ibrahim Rugova zwany często „bałkańskim Ghandim”.

98374-004-113C168B.jpg                                                                                                    Ibrahim Rugova
       
Należy zwrócić uwagę, że początek lat 90 XX wieku to postępujący proces rozczłonkowania federacyjnej Jugosławii zapoczątkowany przez Słowenię i Chorwację. Zinspirowany tym kosowski parlament 2 lipca 1990 roku ogólsił że Kosowo jest „niezależną jednostką” w strukturze Jugosławii13. Belgrad odpowiedział rozwiązaniem owego parlamentu. Już po tym wydarzeniu, 7 września 1990 roku deputowani przyjeli konstytucję Kosowa. W tym samym miesiącu, 28 września uchwalono konstytucję Serbii, w której całkowicie zniesiono autonomię Kosowa i Wojwodiny. Narstało napięcie pomiędzy Albańczykami i Serbami w Kosowie. Obie nację zaczęły się traktować wrogo. Setki abańczyków straciło pracę, wielu musiało opuścić Kosowo. Organizacje stojące na straży praw człowieka nie wyszły poza urzędowe ramy, monitorując jedynie sytuację i śląc potępiające noty do Belgradu. Tymczasem w dniach 26-30 września kosowscy albańczycy wzieli udział w referendum, w którym aż 99% respondentów opowiedziało się za niepodległością Kosowa14. 19 października lokalny parlament ogłosił Kosowo „suwerenną, niepodległą republiką”15. Na czele rządu stanął Bujara Bukoshi. Oczywiście wszystkie te działania w oczach władz serbskich były nielegalne. Nowy proalbański rząd udał się na emigrację. Żadna ze struktur europejskich nie uznała niepodległości Kosowa, co wywołało ostrą reakcję Rugovy, który stwierdził: „Albańczycy tak jak i inne narody, mają prawo sami wybierać swoją przyszłość. Nie uznajemy nowej Jugosławii ani też zwierzchnictwa Serbii”16 . Niezeżną Republikę Kosowa uznała jedynie Albania. Co więcej nawet strona amerykańska nie bardzo wiedziała co uczynić w sprawie Kosowa. Równolegle rozgrywający się konflikt w Chorwacji i Bośni i Hercegowinie odciągnął uwagę świata od wydarzeń kosowskich.
Przeprowadzone 24 maja 1992 roku wybory parlamentarne i prezydenckie w Kosowie umocniły pozycję LDK. Na prezydenta republiki wybrano Ibrahima Rugovę. Belgrad uznał te wybory za nielegalne. Albańczycy z kolei bojktowali wybory parlamentarne w Serbii. Obie strony tj. władze centralne w Belgradzie jak i prominentni albańscy politycy reprezentujący Niezależną Republikę Kosowa współistnieli ale nie współdziałali. Warto jednak zaznaczyć że w omawianym czasie owo współistnienie miało wymiar pokojowy.

W stronę krwawej konfrontacji

W listopadzie 1995 roku w Dayton przedstawiciele Serbii, Bośni i Chorwacji zawarli porozumienie kończące kilkuletni konflikt zbrojny. Jednocześnie nie poruszono kwestii Kosowa. Fakt ten zaciążył na wizerunku Rugovy, którego obarczano za to winą. Słabnąca pozycja prezydenta była jednym z przyczyn aktywizacji w 1996 roku Armii Wyzwolenia Kosowa (UCK). Jeden z przywódców organizacji, Hashim Thaci powiedział, że jego celem jest „wycofanie z Kosowa serbskich sił okupacyjnych i osiągnięcie wolności i równości dla wszystkich jego mieszkańców"16. Inny lider tej organizacji stwierdził w listopadzie 1997 roku: „Serbia urządza masakrę Albańczykom. UCK jest jedyną siłą, która walczy o wyzwolenie i narodową jedność Kosowa. Będziemy kontynuować tę walkę17.
Od początku 1998 roku posepowała radykalizacja nastrojów. Serbskie siły bezpieczeństwa oraz UCK ścierały się ze sobą niosąc śmierć także cywilom. W wyniku jednej z takich potyczek w okolicy Drenicy zginął Adem Jashari – jeden z przywódców UCK. Z hasłami wyzwolenia Kosowa spod serbskiej dominacji UCK zajmowała kolejne obszary prowincji. Latem 1998 mogła kontrolować nawet 40% spornego terytorium18. Belgrad odpowiedział zdecydowanie przy użyciu cięzkiego sprzętu wojskowego odbijając wkrótce zajęte przez Albańczyków obszary. Rosła liczba ofiar cywilnych. Mieszkańcy Kosowa opuszczali swoje domostwa w obawie przed śmiercią. Nawet w obliczu tych wydarzń obie strony sporu nie szukały kompromisu. Przeciwnie, nastroje uległy dalszej radykalizacji. Albańczycy walczyli już nie o autonomię a o niepodległość Kosowa pod swoimi auspicjami. Serbowie z kolei jako spadkobiercy Jugosławii za wszelką cenę chcieli utrzymać Kosowo po swojej stronie miażdząc wszelkie przejawy oporu wśród kosowskich albańczyków. Ówczesny stan rzeczy dobrze ujął jeden z dziennikarzy: „Belgrad nie ustąpi, Zachód nie naciśnie, Albańczycy nie zrezygnują”19.

Mediacje zachodu

Od początku 1998 roku organy międzynarodowe starały się ropzładować napięcie w Kosowie. Unia Europejska, OBWE, ONZ, NATO oraz tzw. Grupa Kontaktowa, w której skład wchodziły Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Włochy oraz Rosja nie były w stanie realnie wpłynąć na obie strony konfliktu. Nawet zaangażowanie się w mediacje Richarda Halbroke'a, który działał z ramienia prezydenta USA Billa Clintona (a który uczynił wiele na rzecz zawarcia porozumienia w Dayton) niewiele dało. Skoro nałożenie sankcji na Belgrd nie dało zakładanych rezultatów, w połowie 1998 roku na obszarze Albanii i Macedonii NATO przeprowadziło manewry powietrzne. Równolegle departament Stanu USA rozmawiał także z przedstawicielami Armii Wyzwolenia Kosowa, uznając ją za stronę konfliktu. Stracił na tym Ibrahim Rugova, który już nie był oficjalnym reprezentantem interesów kosowskich Albańczyków.

Interwencja NATO

W październiku 1998 roku Milosević i Halbrooke zawarli dwustronny układ, który zakładał zakończenie walk w Kosowie i rozmieszczenie na terenie prowincji obserwwatorów OBWE. Owe porozumienie obrazowo określiła amerykańska Sekretarz Stanu Madeleine Albright uznając iż było ono „bardziej plasterkiem niż lekarstwem”.

madeleinea2.jpg                                                                                            Madeleine Albright

Na bazie porozumienia rozmieszczono w Kosowie około 1300 przedstawicieli Kosowskiej Misji Weryfikacyjnej. Na jej czele stanął William Walker. Pomimo tych działań walki nie ustały. Belgrad cały czas odpowiadał „na ataki terrorystyczne” kosowskich albańczyków.
Ważną cezurą w opisywanym sporze był 15 styczeń 1999 roku. Wtedy to doszło do masakry około 40 cywilów w miejscowości Racak. Serbowie twierdzili, że to była prowokacja a owi cywile byli dobrze zaopatrzeni w broń. Sprawie chciała się przyjżeć Louise Arbour – prokurator reprezentująca Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii. Nie została jednak wpuszczona na obszar zdarzenia. Strona amerykańska, przychylając się do opinii Williama Walkera obciążyła odpowiedzialnością za masakrę Serbów. Kolejnym powodem późniejszej interwencji NATO w Kosowie był całkowity brak inicjatywy Milosecvicia w kierunku wyciszenia sporu. Za przyczyną serbskiego uporu fiaskiem zakończyły się dwie tury pokojowych rozmów prowadzonych pod Paryżem w pałacu Rambouillet, mających na celu ustabilizować sytuację na Bałkanach. W tej sytuacji pomimo braku zgody Rady Bezpieczeństwa ONZ przedstawiciele Sojuszu Północnoatlantyckiego podjeli dyzyzję o rozpoczęciu ataków z powietrza na Jugosławię20. Sekretarz Generalny NATO, Javier Solana tak umotywował rozpoczęcie działań: „Federacyjna Republika Jugosławii wzmogła swe działania militarne i używa nadmiernej i całkowicie nieproporcjonalnej siły, przez co stwarza w [Kosowie] dlaszą katastrofę humanitarną"21.

Działania NATO na terenie Jugosławii

Operacja o kryptonimie Allied Force rozpoczęłą się 24 marca 1999 roku. Sojusz dysponował lotnictwem oraz rakietami, które były wystrzeliwane z okrętów rozmieszczonych na Adriatyku. Misja była przedstawiana jako otwarta obrona wartości zachodnich, gdzie nie ma zgody na mordowanie innych z pobudek czysto nacjonalistycznych. W ten sposób interwencja NATO przybrała charakter nie antyjugosłowiański, lecz miała na celu odsunięcie od władzy Slobodana Milosevicia. Podkreślała to Madeline Albright: „Musimy ciągle i ciągle podkreślać, że głównym problemem jest sam Milosević22.
Nasilające się ataki NATO na określone cele wojskowe Jugosławii wcale nie osłabiły ofensywy serbskiej w Kosowie. Gineli cywile, nasilały się ruchy migracyjne. Pomimo najnowszych technologii także siły NATO przyczyniły się do śmierci cywilów. Omyłkowo ostrzelano także ambasadę chińską w Belgradzie.
Wspomiane wyżej wydarzenia były szeroko komentowane w Rosji. Kreml nie popierał interwencji NATO w Jugosławii. Na skutek rozpoczęcia nalotów władze rosyjskie zawiesiły swój udział w programie Partnerstwo dla Pokoju oraz wycofały swojego przedstawiciela przy Kwaterze Głównej NATO.
Serbski opór (także społeczny) mocno podłamała decyzja Trybunału w Hadze. W maju 1999 roku wydał on akt oskarżenia przeciwko Miloseviciowi oraz przeciwko jego najbliższym współpracownikom m.in. prezydentowi Serbii Milanovi Mikutinoviciowi oraz szefowi sztabu armii jugosłowiańskiej gen. Dragoljubowi Ojdaniciovi.
10 czerwca 1999 roku NATO zakończyło ostrzał Jugosławii z powietrza. Było to skutkiem rozpoczęcia kolejnej tury rokowań pokojowych. Do rozmów dołączył Martti Ahtisaari – prezydent Finlandii oraz Wiktor Czernomyrdin reprezentujący prezydenta Rosji. Na teren Kosowa wkroczyły międzynarodowe siły rozjemcze KFOR. Administracyjną kontrolę nad prowincją sprawowała Misja Tymczasowa Administracji Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Interwencja NATO jak i sam konflikt serbsko-albański w Kosowie niosły za sobą tysiące ofiar – cywilów i wojskowych. Do dzisiaj toczy się żywa dyskusja na temat zasadności interwencji Sojuszu w bądź co bądź wewnętrzny konflikt etniczy z jakim borykała się Jugosławia. Naloty sojuszniczych armii mimo, że doprowadziły do wznowienia rokowań pokojowych, to nie zrealizowały podstawowego celu – u władzy ciągle znajdował się Slobodan Milosević.

Nowa rzeczywiśtość

To czego nie udało się osiągnąć wskutek operacji Sojuszu Północnoatlantyckiego udało się serbskiej opozycji na czele której stanął Vojislav Kostunica. We wrześniu 2000 roku Milosević przestał być prezydentem Jugosławii (urząd ten pełnił od 1997 roku) i usunął się z bieżącej polityki. Niedługo potem został aresztowany i osadzony w Hadze, gdzie w czasie procesu, który rozpoczął się w 2002 roku odpowiadał za zbrodnie wojenne popełnione na terenie Kosowa, Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny. Milosević nie usłyszał ostatecznego wyroku. Zmarł nagle w 2006 roku. Wkrótce po tym wydarzeniu Jugosławia przekształciła się w Serbię i Czarnogórę. Dwuczłonowe państwo rozpadło się po sześciu latach, kiedy to w 2006 Czarnogóra proklamowała niepodległość.
Chociaż Kosowo było integralną częścią Jugosławii, to na mocy wcześniej opisanych ustaleń Belgrad stracił formalnie kontrolę nad tym obszarem. Zmusiło to rozczłonkowane władze albańskie tj.: rząd Thaciego powiązany z UCK, uchodźczy rząd Bukoshiego oraz urząd prezydenta Albanii piastowany przez Rugovę do pewnej konsolidacji instytucjonalnej w wyniku której powstała Tymczasowa Rada Administracyjna. UCK zdostało zdemilitaryzowane we wrześniu 1999 roku stając się cywilnym Korpusem Ochrony Kosowa.
Sytuacja w Kosowie nadal była trudna. Dochodziło do lokalnych zamieszek pomiędzy Serbami a Albańczykami. Areną konfliktu stała się Mitrovica – miasto zamieszkałe przez obie nacje. Kolejne wybory parlamentarne bojkotowała jedna bądź druga strona. Kosowscy Serbowie ciągle obwiniali międzynarodowe organizacje czuwające nad bezpieczeństwem na tym obszarze o dyskryminację i faworyzowanie kosowskich Albańczyków. Sytuację w Kosowie dobrze oddają słowa Marka Antoniego Nowickiego, który w latach 2000 – 2005 pełnił funkcję Międzynarodwego Rzecznika Praw Obywatelskich w Kosowie. Powiedział on następujące słowa: „Stosunki w Kosowie są z pewnością dodatkowo skomplikowane z powodu wielu otwartych ran, które nie pomagają ludziom w zmianie postaw. Kosowskie powietrze jest gęste od gniewu, frustracji i bólu z powodu przeszłości. Korzenie tych emocji sięgają minionych pokoleń, a ostanie lata represji i konfliktu zbrojnego tylko je wzmocniły23.

marek-antoni-nowicki_2.jpg                                                                                                 Marek Antoni Nowicki
 
Na początku 2006 roku zmarł Ibrahim Rugova – dla wielu symbol walki o suwerenność Kosowa. To m.in za jego przyczyną od końca 2003 roku obie strony sporu tj.: Serbowie i Albańczycy zaczeli ze sobą rozmawiać na szczeblu formalnym o kwestiach dotyczących m.in. transporu i spraw energetycznych.

Niepodległe Kosowo

Rozmowy na temat dookreślenia statusu Kosowa względem żądań wysuwanych przez obie strony sporu były o wiele bardziej skomplikowane. Mediacje w tej sprawie rozpoczął wspomniany już wcześniej fiński prezydent Martti Ahtisaari. W 2007 roku przedstawił on program, w którym zawarł dwie główne tezy tj.: niepodległość Kosowa tylko pod nadzorem instytucji międzynarodowych oraz autonomia dla Serbów. Ostatecznie plan odrzucono jednak był to widoczny znak, że społeczność międzynarodowa głównie pod naciskiem Stanów Zjednoczonych jest skłonna uznać niepodległość tej prowincji24. Planom tym sprzeciwiała się Rosja oraz Chiny. Dał tu o sobie znać wieloletni i utrwalony podział stref wpływów w Europie. Dobrze oddały to słowa szefa rosyjskiej dyplomacji Sergieja Ławrowa, który stwierdził, że „kwestia kosowska jest jedną z dwóch czerwonych linii, obok planów rozmieszczenia tarczy antyrakietowej, które wyznaczają granice zagrożenia bezpieczeństwa Rosji i istniejącego porządku prawno-międzynarodowego”25.
Także Unia Europejska była zainteresowana przynaniem Kosowu niepodległości. Zdecydowany głos w tej sprawie zabrał w 2007 roku ówczesny Prezydent Francji Nicolas Sarkozy: „Kosowarzy i Serbowie nie mogą żyć razem, a nie możemy dalej pozwolić tym ludziom, aby się wzajemnie zabijali. Nie jest to sprawą Putina czy Busha. To sprawa Europy (Unii Europejskiej)”26.
17 lutego 2008 roku parlament Kosowa przy bojkocie strony serbskiej uchwalił Deklarację niepodległości. Wywołało to prostesty w Bośni oraz w Serbii, której premier Vojislav Kostunica stwierdził następująco: „Serbia nie chce ani nie może rozstać się z tym, czym jest. Jeśli zapomnimy o Kosowie, naszych świętościach i naszych przodkach, jak odpowiemy na pytanie o to, kim jesteśmy, skąd pochodzimy, gdzie jest nasze źródło i jak trwamy przez wieki”27. Do krwawych zamieszek doszło także w spornej Mitrovicy. Serbowie nie mogli się pogodzić z odebraniem im części integralnego terytorium.
Nowe panstwo zostało uznane przez Stany Zjednoczone i większość państw europejskich, w tym przez Polskę. Niepodległości Kosowa nie akceptuje Rosja oraz m.in. Hiszpania, która obawia się precedensu, co w obliczu żądań Basków i Katalończyków godziło by w integralność państwa. W kwietniu 2008 roku uchwalono konstytucję Kosowa, która jest odwzorowaniem amerykańskiej ustawy zasadniczej28.
Warto jeszcze nadmienić, że m.in. za działania na rzecz pokojowego rozwiązania sporu kosowskiego Martti Ahtisaari został laureatem Pokojowej Nagrody Nobla w 2008 roku.

1200px-Martti_Ahtisaari,_tidigare_president_Finland_och_mottagare_av_Nobels_fredrspris_(2).jpg                                                                                                  Martti Ahtisaari

W ten oto sposób Kosowo osiągnęło status niepodległego państwa. Nie oznacza to bynajmniej wyciszenia sporów serbsko-albańskich na tym obszarze. Za ich wygaśnieciem wcale nie przemawia struktura narodowościowa Kosowa, w którym Albańczycy stanowią około 90% populacji29. Nie ma gwarancji, że w przypadku konfliktu, który objąłby swoim zasięgem większą część Bałkanów „spór kosowski” nie odżyje. Dla Serbii utrata wpływów w Kosowie będzie zawsze bolesnym wspomnieniem i nie zabliźnioną raną. Będzie dodatkowym prochem wypełniającym bałkański kocioł.

Przypisy:

1 Źródła nienawiści. Konflikty etnicze w krajach postkomunistycznych, pod. red. K. Janickiego, Warszawa-Kraków 2009, s. 17.

2 B. Zieliński, Kosowo w serbskiej kulturze i tradycji [in:] Język literatura i kultura Słowian, red. B. Zieliński, WN UAM, , Poznań 2001, s. 18-21.

3 J. Hauziński, J. Leśny, Historia Albanii, Wrocław 2002, s. 142.

4 Ibidem, s. 143.

5 T. Czekalski, Albania, Warszawa 2003, s. 49.

6 Źródła..., s. 30

7 N. Malcolm, Kosovo. A short history., New York University, New York 1998, s. 335.

8 W. Wlakiewicz, Jugosława. Historia byt wspólny i rozpad, Trio, Warszawa 2000, s. 228.

9 S. Djukić, Milosević and Maković. A Lust for Power, McGill-Queen's University, Montreal 2001, s. 17.

10 Źródła nienawiści.., s. 40.

11 L.Silber, A. Little, Yugoslavia. Death of a Nation, Penguin Books, London 1997, s. 63.

12 K. Pawłowski, Kosowo. Konflikt i interwencja, UMCS, Lublin 2008, s. 68.

13 The Declaration of Kosova's Indepedence [in:] Former Yugoslavia Through Documents: From its Dissolution to the Peace Settlement, red. S. Trifunovska, Martinus Nijhoff Publishers, The Hague-London 1999, s. 747

14 S.P. Ramet, The Third Yogoslavia 1992-2001, East European Studies The Woodorow Wilson Center, Washington 2001, s. 22.

15 The Kosovo Conflict. A Diplomatic History Through Documents, red. P.E. Auerswald, D.P. Auerswald, Kluwer Law International, The Hague-Cambridge 2000, s. 59.

16 K. Pawłowski, op.cit., s. 73.

17 T. Judah, Kosovo. War and Revange, Yale University, New Haven 2000, s. 137.

18 J. Udovici, Kosovo [in:] Burn this House. The Making and Unmaking oj Yugoslavia, red. J. Udovici, J. Ridgeway, Duke University, Durham-London 2000, s. 331.

19 Cyt. za: „Rocznik Statystyczny” 1997/1998, s. 186, przypis 33.

20 R. Zięba, NATO wobec konfliktów etnicznych na terenie Jugosławii, „Stosunki Międzynarodowe” nr 1-2 (2000), s. 40-41.

21 K. Pawłowski, op.cit, s. 111.

22 Źródła nienawiści.., s. 58.

23 M.A. Nowicki, Kosowskie pro memoria, „Polski Przegląd Dyplomatyczny” nr 3 (2006), s. 77-78.

24 J. Stańczyk, Kraje Półwyspu Bałkańskiego [in:] Sytuacja wewnętrzna w krajach postkomunistycznych Europy i Azji oraz ich polityka międzynarodowa w latach 2006-2007, red. J. M. Fiszer, ISP PAN, Warszawa 2007, s. 54.

25 R. Smigielski, Federacja Rosyjska wobec statusu Kosowa, „Biuletyn” (PISM) nr 49 (16 listopada 2007), s. 1827.

26 „Rocznik Strategiczny” 2007/2008, s. 137.

27 Ibidem, s. 135.

28 Kosowo ma konstytucję, „BEST OSW” nr 14 (10 kwietnia 2008), s. 7.

29 A. Bińczyk-Missala, Problemy mniejszości w Kosowie, „Biuletyn” (PISM) nr 8 (28 lutego 2008), s. 1853.

Komentarze

securimage