Marek Wiśniewski (MarekW)
Dodano: 2017-04-02 16:36:14

Narodziny Konstytucji III RP. Owoc konsensusu i przejaw pragmatyzmu

1989-04-07 - 2009-10-21

Narodziny Konstytucji III RP. Owoc konsensusu i przejaw pragmatyzmu       

2 kwietna tego roku przypada 20 rocznica uchwalenia przez Zgromadzenie Narodowe obowiązującej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Dużo obecnie słyszymy o istocie ustawy zasadniczej. Jakie były okoliczności jej powstania? O czym traktują jej poszczególne artykuły?        
 

Konstytucja z definicji to inaczej ustawa zasadnicza określająca zasady ustroju politycznego i społeczno - gospodarczego państwa. Określa ona także organizacje i zakres działania naczelnych organów państwowych. Wskazuje podstawowe prawa i obowiązki Obywateli. Jest to najważniejszy akt prawny w państwie. Żadna ustawa nie może być z nią sprzeczna. Na straży przestrzegania Konstytucji stoi Trybunał Konstytucyjny. Zanim przejdziemy do okoliczności uchwalenia i zapisów obowiązującej Konstytucji, przedstawię po krótce wcale nie prostą drogę prowadzącą do jej uchwalenia.      

Pierwsza zmiana konstytucyjna           
        
           
Zmiany w obowiązującej ówcześnie konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z 1952 roku przyniosła tzw. Nowela kwietniowa, czyli ustawa z dnia 7 kwietnia 1989 roku „o zmianie Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej”. Nowelizacja przywracała bądź wprowadzała następujące instytucje: Senat, który otrzymał inicjatywę ustawodawczą i prawo wnoszenia poprawek do ustaw, a także prawo do ponownego rozpatrzenia ustawy niepodpisanej przez prezydenta. W miejsce kolegialnej Rady Państwa pojawił się urząd Prezydenta, który był wybierany na 6-letnią kadencję przez Zgromadzenie Narodowe. Prezydent nie ponosił odpowiedzialności politycznej, mógł być za to pociągnięty do odpowiedzialności konstytucyjnej. To jego uprawnień należało prawo zwoływania pierwszego posiedzenia sejmu, desygnacja kandydata na premiera, prawo nie podpisania ustawy uchwalonej przez obie izby parlamentu, prawo do rozwiązania Sejmu w sytuacji, gdy ten nie powołał rządu i nie przyjął budżetu. Pełnił też funkcje reprezentacyjne.  Pierwszym i jedynym Prezydentem PRL był gen. Wojciech Jaruzelski. Nowelą powołano również Krajową Radę Sądownictwa, jako organ właściwy do wysuwania nominacji sędziowskich. Zgodnie z zapisami ustawy Sejm był najwyższym organem władzy państwowej. Prezydium Sejmu miało prawo do zwoływania posiedzeń (poza pierwszym posiedzeniem zwoływanym przez prezydenta). Sejm powoływał rząd. Do prerogatyw tej Izby należało uchwalanie budżetu. Sejm mógł dokonać samorozwiązania, nie mógł natomiast wydawać dekretów z mocą ustaw. Nowela kwietniowa traktowała także o Ordynacji wyborczej. W myśl jej zapisów:   

  1. Wybory miały być powszechne, równe i bezpośrednie, a głosowanie tajne.
  2. Wybory do Sejmu i Senatu miały być przeprowadzone w dwóch turach.
  3. Uzyskanie mandatu poselskiego w pierwszej turze było możliwe po uzyskaniu bezwzględnej większości głosów w okręgu wyborczym.
  4. 65% mandatów w izbie niższej (299 z 460) przyznano stronie koalicyjno-rządowej z PZPR na czele.
  5. Pozostałe 35% mandatów (161 z 460) poddano pod wybory powszechne, (z czego wszystkie 161 przypadło opozycji)
  6. W każdym okręgu wyborczym, co najmniej 1 mandat zagwarantowano dla kandydatów bezpartyjnych.
  7. Senat w liczbie 100 senatorów miał zostać wyłoniony w całkowicie wolnych i demokratycznych wyborach.
  8. Kadencja Senatu upływała wraz z kadencją Sejmu.
  9. Rozwiązanie Sejmu pociągało za sobą koniec kadencji Senatu.

    Kolejne prace

         29 grudnia 1989 roku Sejm dokonał kolejnej nowelizacji konstytucji. Zmianie uległa nazwa państwa na Rzeczpospolitą Polską, zaś orzeł w godle odzyskał koronę. 

205px-Godło_PRL.JPG

Godło z czasów PRL

W ustawie zasadniczej zdefiniowano Polskę, jako „demokratyczne państwo prawa, urzeczywistniające zasady sprawiedliwości społecznej”. Nowa konstytucja została pozbawiona ideologicznego wstępu mówiącego o sojuszu z ZSRR i innymi państwami komunistycznymi. W tym miejscu wpisano zasadę odnoszącą się do partii politycznych, która mówiła, że zrzeszają się one „na zasadach dobrowolności i równości obywateli Rzeczypospolitej Polskiej w celu wpływania metodami demokratycznymi na kształtowanie polityki państwa”. Co istotne, w ustawie nowelizacyjnej brakowało już odniesień do socjalizmu i gospodarki planowej. Równocześnie parlament rozpoczął pracę nad przygotowaniem nowej konstytucji. W tym celu Sejm i Senat 7 grudnia 1989 roku powołał dwie odrębne komisje konstytucyjne, na których czele stanęli Alicja Grześkowiak i Bronisław Geremek. W 1991 roku, komisje te wypracowały dwa projekty konstytucji, które zostały przekazane kolejnemu parlamentowi.  Grudniowa nowelizacja miała w gruncie rzeczy wymiar symboliczny. Chodziło tu bardziej o ukazanie społeczeństwu ram nowego porządku politycznego.       



Prezydenckie wsparcie dla Małej Konstytucji         

         W procesie „wykuwania” nowej ustawy zasadniczej nie brakowało kontrowersji. Pojawiały się wątpliwości, czy Sejm wybrany w nie do końca demokratycznych wyborach miał pełną legitymizację do podjęcia się zmiany konstytucji. Podobne wątpliwości budziły się odnośnie pracy komisji konstytucyjnych, głównie tej sejmowej, której pracą przewodnicLech_Walesa_-_2009.jpgzył Bronisław Geremek. Pojawiły się głosy przeciwne idei wypracowania nowej konstytucji. Zwolennicy tego poglądu wskazywali, iż Polska będącą w fazie tak głębokich przemian społeczno-gospodarczych, nie jest w stanie wypracować konsensusu społecznego odnośnie głównych celów państwa i sposobów ich realizacji. Stąd pojawił się pomysł, aby najpierw uchwalić Małą Konstytucję, która by regulowała najważniejsze kwestie dotyczące ustroju państwa tj. funkcjonowania najważniejszych organów państ
wa, ustalenia zasad funkcjonowania organów terenowych oraz zapewnienia gwarancji przestrzegania podstawowych praw i wolności obywatelskich[i]. Pomysł ten poparł także ówczesny Prezydent Lech Wałęsa, który występując 25 listopada 1991 roku przed nowo wybranym Sejmem, stwierdził: „Sądzę, iż nim uchwalona zostanie nowa konstytucja, potrzebna będzie Mała Konstytucja. Nie sposób opierać się wciąż na ustawie zasadniczej, która swą metryką sięga systemu stalinowskiego”[ii].
   Rozpoczęcie prac nad tekstem „małej” konstytucji było tylko kwestią czasu.      

 

Pomysły rozwiązań ustrojowych          

Już w pierwszych dniach grudnia tego roku, prezydent wystąpił z własnym projektem „małej” konstytucji. Zakładał on, iż głowa państwa będzie miała prawo powoływać i odwoływać premiera. Sejm udzielałby rządowi wotum zaufania zwykłą większością głosów. Jeżeli Sejm przegłosowałby wotum nieufności dla rządu, a prezydent nie przyjąłby dymisji gabinetu, wówczas parlament po upływie 30 dni musiałby znowu przystąpić do głosowania nad wotum nieufności, które było by wiążące przy otrzymaniu 2/3 głosów przy obecności przynajmniej połowy ustawowej liczby posłów. W razie jego odrzucenia kolejne głosowanie miałoby się odbyć po upływie 6 miesięcy. Projekt zakładał także prawo prezydenta do dymisjonowania rządu praktycznie bez podawania powodu. Prezydent mógłby także zwracać się do Sejmu z wnioskiem o powołanie i odwołanie prezesów Najwyższej Izby Kontroli, Narodowego Banku Polskiego i Rzecznika Praw Obywatelskich[iii]. Ten projekt konstytucji spotkał się z dezaprobatą większości partii będących w parlamencie. Nadmiernie rozbudowywał on kompetencje władzy wykonawczej kosztem legislatywy. Projekt został odesłany do komisji konstytucyjnej, której przewodniczył Tadeusz Mazowiecki i zmieniony do tego stopnia, iż prezydent zdecydował się na jego wycofanie. Mimo to, idea uchwalenia małej konstytucji zyskała duże poparcie. Zwolennicy jej uchwalenia wskazywali na to, iż pozwoli ona na uregulowanie relacji pomiędzy najwyższymi organami władzy państwowej i da czas na spokojną dyskusje o innych zagadnieniach konstytucyjnych, które zostaną zawarte w „dużej” konstytucji. Był to dobry czas, aby mówić m.in o opiece socjalnej czy też poszukiwać dróg porozumienia ze związkami wyznaniowymi.   

    
Najbardziej intensywne prace nad projektem Małej Konstytucji rozpoczął klub parlamentarny Unii Demokratycznej. Projekt autorstwa Jerzego Ciemniewskiego przewidywał dwie sesje obrad sejmowych: wiosenną i jesienną. Pomiędzy tymi sesjami, rząd z upoważnienia sejmu wydawałby dekrety. Nie obejmowałyby one kwestii związanych z budżetem, konstytucją oraz ordynacją wyborczą. Premier byłby powoływany przez Prezydenta i musiałby przedstawić program działania i skład rządu. Wtedy sejm zwykłą większością głosów udzieliłby mu wotum zaufania. Jeżeli zaś Sejm dwukrotnie by nie zaakceptował prezydenckiego kandydata na premiera, wtedy musiałby przedstawić swojego kandydata, którego wybór byłby ważny przy poparciu bezwzględnej większości posłów. Projekt UD zakładał, iż prezydent byłby gwarantem suwerenności państwa i jego jedności. Mógłby wprowadzać stan wyjątkowy i stan wojenny, byłby zwierzchnikiem sił zbrojnych i naczelnym wodzem w razie wybuchu wojny.      

Prace nad projektem małej konstytucji prowadził też rząd Jana Olszewskiego. Projekt zakładał wzmocnienie władzy wykonawczej. Przejawiało się to w kompetencjach rządu, który miałby prawo wydawać rozporządzenia a także mógłby uchwalić budżet po wcześniejszej akceptacji jego założeń przez odpowiednie komisje sejmowe. W ten sposób budżet nie był by poddany głosowaniu sejmowemu. Projekt ustawy zasadniczej zakładał prawo sejmu do obalenia premiera bezwzględną większością głosów. Wniosek o takie głosowanie mógłby złożyć prezydent bądź 46 posłów. Równocześnie sejm musiał wysunąć swojego kandydata na premiera, który miałby poparcie większości posłów. Mielibyśmy wtedy do czynienia z tzw. konstruktywne wotum nieufności[iv].  



Projekt Osiatyńskiego    
 Projekt Unii Demokratycznej, podobnie jak i ten rządowy zawierały zapisy, które wprost stanowiły o wprowadzeniu ustroju mieszanego, prezydencko-parlamentarnego.      

Tymczasem, 10 marca 1992 roku, Prezydent Lech Wałęsa przesłał sejmowy projekt autorstwa Wiktora Osiatyńskiego dotyczący kwestii konstytucyjnej. Projekt nosił nazwę: „O przygotowaniu i uchwaleniu Konstytucji RP”. Odnosił się on do utworzenia drogi legislacyjnej dla stworzenia dużej Konstytucji, która miała się składać z trzech etapów:

  1. Przygotowanie projektu ustawy zasadniczej miała się zająć 30 osobowa komisja konstytucyjna, do której z ramienia Sejmu weszłoby 12 posłów, z Senatu – 5 senatorów. Prezydent miałby 5 przedstawicieli, Rada Ministrów i Sąd Najwyższy – 3 a Trybunał Konstytucyjny – 2. Komisja po rozpatrzeniu, przyjmowałaby swój projekt większością 2/3 głosów.
  2. Projekt komisji trafiłby na Zgromadzenie Narodowe, które po minimum trzech miesiącach od daty opublikowania projektu, musiało go uchwalić większością 2/3 głosów.
  3. Nie później niż rok od uchwalenia projektu konstytucji przez Zgromadzenie narodowe musiałoby być ono poddane pod głosowanie w ogólnonarodowym referendum. Jeżeli projekt nie uzyska poparcia większości biorących w nim udział obywateli, należy opracować nowy tryb uchwalania ustawy zasadniczej[v].

     Projekt prezydencki wywołał ożywioną debatę w ówczesnym parlamencie, z wyjątkiem Polskiego Stronnictwa Ludowego, Porozumienia Centrum i NSZZ „Solidarność”. Aprobaty nie zyskał zaś mieszany skład komisji konstytucyjnej. Już 24 marca 1992 roku udało się dojść stronom do porozumienia w różniących kwestiach. Kompromis zakładał, że uchwalenie konstytucji zostanie dokonane przez Zgromadzenie Narodowe i obywateli, którzy wypowiedzą się w referendum. Zmianie uległ skład komisji konstytucyjnej. Miała się ona składać wyłącznie z przedstawicieli Sejmu (46 posłów) i Senatu (10 senatorów). Projekt konstytucji mógł wnieść Prezydent RP i grupa 56 członków Zgromadzenia Narodowego. Projekty konstytucji można było wnosić do komisji konstytucyjnej w okresie do 6 miesięcy od chwili jej ukonstytuowania. Parlament mógł uchwalić konstytucje większością 2/3 głosów przy obecności przynajmniej połowy ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego. Referendum zaś winno się odbyć w przeciągu 18 tygodni od daty uchwalenia konstytucji przez Zgromadzenie Narodowe. Było ono wiążące, jeżeli większość głosujących opowiedziała się za projektem konstytucji, bez względu na frekwencję[vi].

Równoległe prace       

W tym kształcie 23 kwietnia 1992 roku weszła w życie „Ustawa konstytucyjna o trybie przygotowania i uchwalenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”.
             

Szybkie uchwalenie ustawy odnoszącej się do uchwalenia właściwej konstytucji nie spowodowało wstrzymania prac nad małą konstytucją. Wręcz przeciwnie – po upadku rządu Jana Olszewskiego prace w komisji konstytucyjnej nabrały tempa. Powstał projekt konstytucji określający ustrój państwa, jako prezydencko-parlamentarny. Projekt ten był mocno krytykowany przez członków PC, którzy uważali ze Prezydent będzie miał zbyt duże kompetencje, mimo iż w marcu 1991 roku proponowali oni wzmocnić prerogatywy głowy państwa. Ostatecznie Kongres Polski Niepodległej także sprzeciwił się temu projektowi konstytucji wypracowanemu w komisji konstytucyjnej z racji – według członków partii -  zbyt małych kompetencji głowy państwa zapisanych w tymże projekcie ustawy zasadniczej. Ostatecznie 1 Sierpnia 1992 roku Sejm przyjął projekt konstytucji 241 głosami (wymagana większość 2/3 głosów wynosiła 234 głosy). Ustawę konstytucyjną poparła szeroka kolacja rządu Hanny Suchockiej[vii], a także NSZZ „Solidarność”, PSL i część posłów SLD. Przeciwko głosowało 55 posłów, głównie z Porozumienia Centrum, Ruchu dla Rzeczypospolitej i Zjednoczenia Chrześcijańsko- Narodowego, natomiast od głosu wstrzymało się również 55 posłów głównie z Kongresu Polski Niepodległej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej[viii].    

   

Kształt Małej Konstytucji

     Mała Konstytucja ustaliła liczbę posłów na 460 i liczbę senatorów na 100. Kadencja obu izb wynosiła 4 lata. Sejm mógł dokonać samorozwiązania się przy poparciu 2/3 głosów.  Kadencję Sejmu mógł skrócić także Prezydent, ale tylko w czterech przypadkach a mianowicie:

  1. Jeżeli Sejm w przeciągu 3 miesięcy od daty złożenia projektu przez rząd nie uchwalił budżetu.
  2. Sejm dwukrotnie odmówił udzielenia wotum zaufania wskazanemu przez Prezydenta kandydatowi na premiera, oraz sam nie był w stanie wyłonić rządu, a prezydent zrezygnował z możliwości powołania na maksimum pół roku tzw. Rządu prezydenckiego
  3. Sejm odmówił udzielenia po 6 miesiącach wotum zaufania rządowi prezydenckiemu a w dalszym ciągu nie był w stanie wyłonić nowego premiera
  4. Sejm udzielił wotum nieufności rządowi, nie dokonując wyboru nowego premiera a prezydent nie chciał przyjąć dymisji rządu[ix]

Inicjatywa ustawodawcza należała do posłów, Senatu, Prezydenta i Rady Ministrów. Sejm mógł odrzucić poprawki Senatu wnoszone przezeń do ustaw bezwzględną większością głosów. Sejm mógł także odrzucić weto prezydenta, tyle, że już większością 2/3 głosów. Wedle przepisów nowej konstytucji prezydent miał być wybierany w wyborach powszechnych na okres 5 lat. Sprawował on ogólne kierownictwo w sprawach bezpieczeństwa i obrony państwa oraz w kwestii polityki zagranicznej kraju. Prezydentowi przysługiwało prawo występowania z wnioskiem do Sejmu o powołanie bądź odwołanie prezesa NBP. Posiadał on także kompetencje w zakresie powoływania ministrów stanu, wprowadzenia stanu wojennego, stanu wyjątkowego oraz posiadał prawo weta ustawodawczego. Głowa państwa w myśl zapisów Małej Konstytucji mogła desygnować premiera i powoływać na jego wniosek Radę Ministrów, wydawać opinię w sprawie kandydatów na stanowiska ministra spraw zagranicznych, ministra spraw wewnętrznych i ministra obrony narodowej. Prezydent kierował pracami Rady Bezpieczeństwa Narodowego, mógł mianować i odwoływać w porozumieniu z ministrem obrony narodowej szefa Sztabu Generalnego oraz innych wyższych dowódców wojskowych, ale już tylko na wniosek ministra obrony. Prezydent winien być także informowany przez premiera „o podstawowych problemach będących przedmiotem pracy Rady Ministrów”, jak i mógł on występować z orędziami do Sejmu i Senatu.   
        

W takim kształcie weszła w życie „Ustawa Konstytucyjna z 17 października 1992 roku o wzajemnych stosunkach między władzą ustawodawczą i wykonawczą Rzeczypospolitej Polskiej oraz o samorządzie terytorialnym”. Mała Lonstytucja to swoisty kompromis pomiędzy rozbudowanymi kompetencjami ośrodka prezydenckiego forsowanymi przez Prezydenta Lecha Wałęsę a przeciwnikami takiego rozwiązania tj. głównie SLD, PSL, UD, RdR i PC.     
        

Nadal obowiązywały przepisy konstytucji stalinowskiej z lipca 1952 roku odnoszące się m.in do sądownictwa, Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Stanu, Rzecznika Praw Obywatelskich a także w odniesieniu do podstawowych praw i obowiązków obywatelskich. Mimo to należy podkreślić, że mała konstytucja była ważnym elementem tworzenia nowego ładu społeczno-polityczno-gospodarczego po 1989 roku.

 

Prace nad „dużą” ustawą zasadniczą  



Równolegle Sejm I kadencji prowadził prace nad projektem „dużej” konstytucji. 30 Października 1992 roku utworzono komisję konstytucyjną Zgromadzenia Narodowego, na której czele stanął członek ZChN, Walerian Piotrowski. Rozpoczął się, zatem – zgodnie z ustawą z 1992 roku, o przygotowaniu Konstytucji – 6 miesięczny okres, w którym można było zgłaszać do komisji konstytucyjnej projekty nowej konstytucji. W tym czasie wpłynęło do komisji 8 takich projektów, których autorami byli: Unia Demokratyczna, Sojusz Lewicy Demokratycznej, członkowie Komisji Konstytucyjnej, Porozumienie Centrum, Polskie Stronnictwo Ludowe wspólnie z Unią Pracy a także wpłynął projekt obywatelski wypracowanym pod okiem NSZZ Solidarność. Zapisy tych projektów utrzymywały w zasadzie model parlamentarno-gabinetowy. Wyjątkiem były projekty złożone przez KPN i Prezydenta Lecha Wałęsę. Szczególnie projekt KPN zasługuje na uwagę.  Nawiązywał on do przeszłości a konkretnie do konstytucji kwietniowej z 1935 roku. Nie oznaczało to jednak, że partia zakładała stworzenie podobnego z ówczesnym ustroju państwa. Niektóre rozwiązania tego projektu – jak choćby pomysł Sejmu złożonego z trzech stanów sejmujących – Izby Poselskiej, Senatu i Prezydenta – w sposób symboliczny nawiązywały do rozwiązań ustrojowych z okresu I Rzeczypospolitej.

Jako iż kadencja Sejmu została skrócona, prace nad Konstytucją III Rzeczypospolitej Polskiej kontynuowali już zwycięzcy wrześniowych wyborów tj. SLD w koalicji z PSL. 



Przyspieszenie prac       

Już w kampanii wyborczej SLD zapowiadało, iż w razie zwycięstwa, szybko uchwali nową konstytucję. Przewodniczącym komisji konstytucyjnej został Aleksander Kwaśniewski. Realne prace nad wypracowaniem kształtu nowej ustawy zasadniczej ruszyły jednak pod koniec kadencji. 16 Stycznia 1997 roku komisja konstytucyjna przyjęła projekt konstytucji, który 2 kwietnia 1997 roku został przyjęty przez Zgromadzenie Narodowe. Za jego przyjęciem głosowało 451 parlamentarzystów z SLD, PSL, UW, UP, 40 było przeciw – z „Solidarności”, KPN-BBWR oraz kilku z PSL zaś od głosu wstrzymało się 6 parlamentarzystów.      

Zapisy Konstytucji III RP



Nowa konstytucja określiła państwo polskie, jako „demokratyczne państwo prawa, urzeczywistniające zasady sprawiedliwości społecznej”[x]. Fundamentami ustroju ma być – w myśl jej zapisów - suwerenność narodu, nienaruszalność podstawowych praw i wolności obywatelskich oraz trójpodział władzy. Władza ustawodawcza w myśl konstytucji należy do 460 posłów i 100 senatorów. Ordynacja wyborcza do Sejmu przewiduje proporcjonalność. Wprowadzono tzw. Bierne prawo wyborcze, które do Sejmu wynosi 21 lat zaś do Senatu 30 lat. Kadencja obu izb parlamentu wynosi 4 lata. Konstytucja zakłada prawo inicjatywy ustawodawczej dla posłów, Senatu, Prezydenta, rządu a także dla 100 tys. Obywateli. W świetle nowej konstytucji sejm wzmocnił się kosztem Senatu, którego weto ustawodawcze, izba niższa parlamentu może odrzucić bezwzględną liczbą głosów przy obecności przynajmniej połowy ustawowej liczby posłów. W sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa, wypowiedzieć się mogą obywatele w ogólnonarodowym referendum, które rozpisać może Sejm lub Prezydent RP w porozumieniu z Senatem. Według Konstytucji na czele władzy wykonawczej stoi prezydent, którego wybiera się w wyborach powszechnych na 5 letnią kadencję, ma on także prawo do jednej reelekcji. W porównaniu z małą konstytucją zakres działania Prezydenta został ograniczony. Głowa państwa nie może już opiniować kandydatów na ministrów spraw zagranicznych, obrony i spraw wewnętrznych, obniżono także liczbę potrzebnych głosów w sejmie do odrzucenia weta prezydenckiego – teraz wynosi ono 3/5 głosów.     
        

Przez pierwsze dwa lata od wejścia w życie nowej konstytucji, Sejm mógł uchylać postanowienia Trybunału Konstytucyjnego – po tym okresie jego orzeczenia zyskały moc ostateczną.
        

Prezydent na mocy konstytucji desygnuje kandydata na premiera, zaś na jego wniosek powołuje członków Rady Ministrów. Tak wskazany premier w przeciągu 14 dni musi uzyskać wotum zaufania w Sejmie, wyrażone bezwzględną większością głosów, przy obecności przynajmniej połowy ustawowej liczby posłów. Jeżeli tego poparcia nie uzyska, Sejm musi wskazać swojego kandydata na premiera, któremu wystarczy poparcie zwyklej większości posłów. Jeżeli i ta próba nie przyniesie zamierzonego rezultatu, Prezydent musi rozwiązać parlament i zarządzić nowe wybory. Jest to tak zwany mechanizm trzech kroków konstytucyjnych odnoszących się do powołania nowego rządu. Prezydent może także rozwiązać Sejm, jeżeli od czasu wniesienia do sejmu projektu budżetowego przygotowanego przez rząd, miną 4 miesiące a prezydent nadal nie będzie mógł podpisać zatwierdzonej przez parlament ustawy budżetowej.      
        

Nowa konstytucja utrudniła obalenie rządu przez Sejm. Wprawdzie 46 posłów może złożyć wniosek o wotum nieufności dla rządu, ale równocześnie trzeba podać kandydata na nowego premiera. Premier stoi na czele Rady Ministrów, do której „należą sprawy polityki państwa, niezastrzeżone dla innych organów”.    
        

Konstytucja z 1997 roku, utrzymała takie instytucje jak Trybunał Konstytucyjny, Trybunał Stanu, NIK, Sąd Najwyższy, KRRiT czy RPO, ale wprowadziła także nowe: Radę Polityki Pieniężnej składającej się z prezesa NBP, jako jej przewodniczącego oraz 9 członków powoływanych na 6 letnią kadencje przez Sejm, Senat, Prezydenta. Wprowadziła także instytucje Rzecznika Praw Dziecka.    
        

Zmiany konstytucji może dokonać Sejm większością 2/3 głosów w obecności ponad połowy ustawowej liczby posłów, oraz Senat bezwzględną ilością głosów przy udziale, co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.   
         Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej składa się z Preambuły i 243 artykułów pogrupowanych w trzynaście rozdziałów. W tym kształcie ustawa zasadnicza miała zostać poddana ogólnonarodowemu głosowaniu referendalnemu

Ostatnia prosta

        

Kampania przed referendum konstytucyjnym była ostra i niepozbawiona zarzutów demagogicznych. Największy opór wobec projektu konstytucji wykazywały AWS i ROP. Krytykowali oni tekst preambuły, brak stwierdzenia o wyższości prawa naturalnego nad stanowionym o także brak zapisu o ochronie życia ludzkiego od momentu poczęcia. Hierarcha kościelna także była sceptyczna, co do tego projektu ustawy zasadniczej, wskazując, iż „budzi (owy projekt konstytucji) wątpliwości natury moralnej”. W kampanie na rzecz przyjęcia nowej konstytucji zaangażował się Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, z którego inicjatywy rozesłano 11,5 miliona broszur zawierających tekst konstytucji, wraz z listem głowy państwa zachęcającym obywateli do poparcia konstytucji w referendum.Aleksander_kwasniewski_konferencja.jpg Odbyło się ono 25 maja 1997 roku. Społeczeństwo opowiedziało się za przyjęciem nowej Konstytucji (52,71% głosów za przy 42,86% frekwencji).  
        

14 lipca 1997 roku Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski podpisał Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej, zarządzając jej publikacje w Dzienniku Ustaw. Jeszcze tego samego dnia ukazał się Dziennik Ustaw z tekstem ustawy zasadniczej. 
        

Nowa Konstytucja weszła w życie 17 października 1997 roku tj. po 3 miesiącach od daty jej publikacji w Dzienniku Ustaw, o czym mówi art. 243 owej Konstytucji. Tym samym moc prawną utraciły obowiązujące jeszcze przepisy Konstytucji PRL z 1952 roku, a także ustawa konstytucyjna z 23 kwietnia 1992 roku mówiąca o trybie przygotowania i uchwalenia nowej Konstytucji RP, o którym w nowej Konstytucji traktuje art. 242. Oczywiście przestała obowiązywać także Mała Konstytucja z 17 października 1992 roku.

Zmiany w Konstytucji III RP      

        

Konstytucja z 1997 roku była dwukrotnie nowelizowana. 8 września 2006 roku Sejm uchwalił ustawę nowelizującą art. 55 Konstytucji dotyczący możliwości wydania obywatela polskiego, który jest ścigany za popełnione przestępstwo zarówno za granicą jak i w kraju (Europejski nakaz aresztowania). 14 Września Senat przyjął ustawę nie nanosząc żadnych poprawek. 6 Listopada Prezydent RP, Lech Kaczyński złożył podpis pod ustawą. 7 Listopada została ona opublikowana w Dzienniku Ustaw i tego samego dnia weszła w życie na mocy art. 2 ustawy o zmianie Konstytucji.       
        

Z kolei 7 maja 2009 roku Sejm VI kadencji uchwalił ustawę o zmianie art. 99 Konstytucji ust. 3 dotyczącą biernego prawa wyborczego. Osoba wybrana do Sejmu lub Senatu nie może być skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne, ścigane z oskarżenia publicznego. Ustawę uchwalił Senat 1 lipca 2009 roku. Osiem dni później podpisał ją Prezydent RP Lech Kaczyński. Ustawa zostało opublikowana w Dzienniku Ustaw, 20 lipca 2009 roku a weszła w życie 21 października tego roku, mając zastosowanie do kolejnych kadencji Sejmu i Senatu tj. od kadencji VII. W tym kształcie Konstytucja obowiązuje do dnia dzisiejszego.  
        

Różnie ocenia się obowiązujący akt zasadniczy. Niewątpliwie Konstytucja wymiga pewnych uzupełnień. Pierwotnie miała ona obowiązywać maksymalnie 15 lat. Jednakże z drugiej strony należy też zwrócić na uwagę fakt, w jakim okresie rozpoczęły się prace na konstytucją. Okres po 1989 roku, to czas aranżacji wielu przemian. Niestabilny ówcześnie system polityczny, mnogość partii politycznych o często egzotycznych poglądach – to wszystko wymagało umiejętności dialogu łączącego różne poglądy. Ten dialog był wtedy możliwy. Zaowocował on aktem konstytucyjnym popartym przez naród w referendum. Krytycy aktu z 1997 roku muszą odpowiedzieć sobie na następujący pytanie; czy dzisiaj strony sporu politycznego potrafiłyby porozumieć się co do kształtu nowej Konstytucji?           




[i] Zob. L. Mażewski, Tworzenie III Rzeczypospolitej, „Biuletyn Informacyjny KLD”, nr 6 z 1991 r., S, 12.

[ii] „Gazeta Wyborcza” z 26 XI 1991 r.

[iii] „Gazeta Wyborcza” z 30 XI – 1 XII 1991 r.

[iv] „Gazeta Wyborcza” z 4 II 1992 r.

[v] „Gazeta Wyborcza” z 11 III 1992 r.

[vi] „Dziennik Ustaw” nr 67 z 1992 r., poz. 336.

[vii] UD, z której wywodziła się premier Suchocka, Kongres Liberalno-Demokratyczny, Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe, Partia Chrześcijańskich Demokratów,

[viii] „Polityka” z 8 VIII 1992 r.

[ix] „Dziennik Ustaw” nr 84 z 1992 r. poz. 426.

[x] Art. 2 Konstytucji RP   

Bibliografia:

  1. Dudek Antoni, Historia Polityczna Polski 1989 – 2005, Wydanie drugie, Kraków 2007.
  2. Mażewski Lech, Tworzenie III Rzeczypospolitej, Kraków 2008.
  3. Tygodnik „Polityka”
  4. Gazeta Wyborcza
  5. Dziennik Ustaw
  6. Konstytucja RP

 

Komentarze

securimage