Bartosz Różanek (Bartek)
Dodano: 2019-09-30 02:10:17

O tym jak powstał pierwszy polski powojenny film "Zakazane piosenki"

1939-09-01 - 1948-12-31

Tragedia II wojny odcisnęła się głębokim piętnem na polskim społeczeństwie. Miliony ofiar, zabitych i rannych, ogromne zniszczenia, nieodwracalne straty dla kultury. Pomimo tej trudnej, często wręcz tragicznej sytuacji mieszkańcy okupowanych terenów starali się normalnie funkcjonować. Takim własnie podejściem cechowała się społeczność Warszawy. To właśnie na ulicach okupowanej stolicy rozbrzmiewały radosne piosenki śpiewane przez jej mieszkańców. Tworzone wówczas melodie i słowa, zabarwione sporą dawką humoru uderzały w okupanta, ale przede wszystkim dawały nadzieję i otuchę na lepszą przyszłość podczas tych ciężkich dni. Ten fenomen postanowili przenieść na ekran kinowy scenarzysta Ludwik Starski i reżyser Leonard Buczkowski.

Film Zakazane piosenki w zamyśle jego autorów, nie miał być filmem długometrażowym. Początkowo oboje twórcy planowali nakręcić półgodzinny reportaż muzyczny, który miał dokumentować twórczość ulicznych muzyków warszawskich z czasów okupacji oraz twórczość partyzancką. W założeniu film miał ukazać konflikt między hitlerowską piosenką Ein Heller und ein Batzen (znaną pod błędnym tytułem Heili – Heilo), a polskimi utworami okupacyjnymi. Pierwszą piosenką miała być Dnia pierwszego września roku pamiętnego upamiętniającą kapitulację z 1939 roku, ostatnią Serce w plecaku – wykonywaną przez polskich żołnierzy w już odzyskanej stolicy. Rama filmu była fabularyzowana. Historię piosenek miał opowiadać ich zbieracz, który zgłosił się do atelier filmowego kolekcjonującego antyniemiecką twórczość muzyków ulicznych. Całość z założenia nie miała mieć indywidualnych bohaterów. Natomiast wykonawcami byli liczni i różnorodni mieszkańcy stolicy. Dzięki tym zabiegom widz miał nabrać przekonania o tym, jak powszechną bronią przeciwko okupantowi była warszawska piosenka.

We wrześniu 1945 roku rozpoczęto poszukiwania ludzi, którzy wykonywali antyniemieckie i partyzanckie piosenki w czasie wojny i za pomocą afiszy zachęcano ich do zgłaszania się do wytwórni Film Polski. Proszono osoby posiadające odpisy owych piosenek o ich przekazywanie. Poszukiwania zawiodły Starskiego i Buczkowskiego między innymi na warszawskie targowiska. Jeszcze we wrześniu zaczęto rejestrować pierwszych wykonawców i ich utwory w atelier Filmu Polskiego w Łodzi. Pewnym problemem stało się ustalenie autorów poszczególnych piosenek i rozwiązanie kwestii praw autorskich. Jak zawsze w takich sytuacjach pojawiali się oszuści, którzy próbowali przez przypisywanie sobie autorstwa niektórych utworów wyłudzić stosowne tantiemy. Zarówno scenarzysta jak i reżyser spotykali się ze wszystkimi i próbowali ustalić słuszność roszczeń. Ostatecznie udało się określić w ten sposób tylko autora jednej piosenki – Serce w plecaku. Był nim Michał Zieliński. Za dowód miało posłużyć opublikowanie tekstu piosenki przed wojną w tomiku Wiersze żołnierskie. W efekcie włączono jego nazwisko do czołówki filmu.

Film powstał na przełomie 1945 i 1946 roku. W całości kręcono go w Łodzi, gdzie zrekonstruowano tylko plenery warszawskie. Ta wersja filmu ostatniecznie nie miała nigdy swej publicznej premiery.

Jednak wraz z upływem czasu narastała potrzeba nakręcenia długometrażowego filmu. Domagała się tego sama publiczność, zaś krytyka żartowała z opóźniającego powstania obrazu. Pierwotnie pierwszym filmem miał być obraz o Januszu Korczaku, notabene według scenariusza Starskiego, czy Robinson warszawski Jerzego Andrzejewskiego i Czesława Miłosza, Lecz te produkcje borykały się z trudnościami. Wobec tych faktów podjęto decyzję, że to właśnie Zakazane piosenki mają być pierwszym długometrażowym filmem, tym bardziej, ze jego twórcy zgromadzili znacznie więcej materiału przekraczającą średni metraż.

Następstwem tej decyzji były zmiany w scenariuszu, których dokonał Starski. W wyniku jego trzytygodniowej pracy do filmu wprowadzono indywidualnych bohaterów i epizody z ich życia, połączone piosenkami. Prace na planie nad fabularną wersją filmu rozpoczęto w maju 1946 roku. Ponownie większość ujęć powstała w Łodzi. W Warszawie nakręcono część plenerów, między innymi wejście niemieckich żołnierzy do Warszawy czy walki na Starówce. Podczas prac doszło do kilku incydentów. Filmując scenę Powstania Warszawskiego jeden z pomocników operatora został postrzelony. Część przypadkowych przechodniów widząc aktorów ubranych w mundury Wehrmachtu reagowała agresją uznając ich za autentycznych niemieckich żołnierzy. Podobne negatywne emocje wzbudził marsz śpiewających niemieckich żołnierzy. Osoby postronne nie zauważały ekipy filmowej i nie zdawały sobie sprawy, że oglądają inscenizację.

W trakcie tworzenia filmu ujawniły się niedociągnięcia i niedomagania organizacyjne. Przede wszystkim brakowało taśmy filmowej. Szukano jej w wielu różnych miejscach. Brakowało również kostiumów. Z tego powodu aktorki i aktorzy często występowali we własnych ubraniach. Borykano się z niedoświadczeniem ekipy filmowej. Większość pracowników technicznych dopiero uczyło się rzemiosła, inni wracali do zawodu po wieloletniej rozłące ze sprzętem. Filmowcom doskwierały ograniczenia sprzętowe, ze względu na brak prądnic i aparatury dźwiękowej. Rekonstrukcje ulic musiały odbywać się w pobliżu studia filmowego. Brakowało sprzętu nagrywającego dźwięk, dlatego piosenki nagrywano wcześniej, a aktorzy wykonywali je z playbacku. Całość dźwięków rejestrowano kamerą otuloną kołdrą dla minimalizacji szmerów. Ekipa posiadała wyłącznie dwie kamery, w tym jedną niemą. Właśnie ją znaleziono w mieszkaniu Hansa Franka, drugą zdobyła w Niemczech Czołówka Filmowa Wojska Polskiego.

Podczas prac nad filmem zaczęły pojawiać się zastrzeżenia ideologiczne, i chyba jedynym powodem, dla którego nie przerwano jego realizacji, była intensywna reklama i oczekiwanie publiczności na powstający obraz.

Zdjęcia ukończono w sierpniu, a następnie skierowano film do montażu. Premiera odbyła się 8 stycznia 1947 roku w kinie Palladium. Następnego dnia obraz zaczęto wyświetlać również w kinach Polonia, Atlantic i Stylowe. Zainteresowanie filmem było ogromne. Wśród niecierpliwie oczekujących na seans doszło do wielu bójek, demolowano kina, w związku z czym musiały być one ochraniane przez ORMO i milicję. We wspomnieniach Ludwik Starski pisze, że widownia płakała ze wzruszenia.

Mimo dużego powodzenia wśród publiczności film spotkał się z cierpkim i niezbyt przychylnym odbiorem przez krytykę. Obrazowi zarzucono łagodzenie hitlerowskich zbrodni i niedostateczne oddanie grozy czasów okupacji, podkreślenie roli polskich zdrajców i niepoważne pokazanie polskiej martyrologii. Pod naporem krytyki, po kilku miesiącach film zdjęto z ekranów i skierowano do poprawy. Z pierwotnej wersji wycięto około jednej trzeciej części materiału. Główna zmiana dotyczyła ramy narracyjnej. O ile w pierwszej wersji adresatami historii byli pracownicy studia filmowego, to w drugiej wersji narrator – główny bohater opowiadał swoją historię swojemu przyjacielowi, repatriantowi z Anglii. Dodano również sceny podkreślające okrucieństwo Niemców. Premiera nowej wersji filmu odbyła się 2 listopada 1948 roku i również cieszyła się ogromnym powodzeniem wśród publiczności.

Akcja samego filmu nie jest nadmiernie skomplikowana. Rozgrywa się między wrześniem 1939 roku a wyzwoleniem Warszawy w 1945 roku. Główny bohater Roman Tokarski opowiada historię swoich przeżyć w okupowanej stolicy. Występuje w ulicznej orkiestrze grającej Warszawiankę. Wraz z siostrą jest członkiem organizacji podziemnej walczącej z Niemcami. Bierze udział w walce partyzanckiej oraz w Powstaniu Warszawskim. Poza tym w filmie przedstawiono epizody z życia mieszkańców stolicy – grajków ulicznych, ukrywającego się Żyda i polskiej młodej folksdojczki. Dla stworzenia spójnej całosci wszystkie historie połączono piosenkami. Wproadzono równiez następujące modyfikacje:

  • młody śpiewak z tramwaju po denuncjacji przez Marię Kędziorek (powiedziała niemieckiemu oficerowi, o czym jest piosenka) nie ucieka (oficer krzyczący łamaną polszczyzną, że rozumie treść piosenki, wzbudza śmiech), lecz zostaje zastrzelony;
  • lepiej umotywowano wyrok na konfidentce Marii Kędziorek, jak również nie została pokazana sama scena wykonania wyroku;
  • włączono do akcji epizod łapanki ulicznej;
  • dodano sceny budowy barykady podczas Powstania Warszawskiego;
  • włączono epizod przekazywania broni przez łączniczkę;
  • silniej zaakcentowano rolę Armii Czerwonej jako wyzwolicielki poprzez dodanie ujęć dokumentalnych z wyzwalania Warszawy;
  • wprowadzono epizod, w którym gestapowiec bije kobietę pejczem podczas przeszukiwania mieszkania;
  • dodano sceny z obozu przejściowego w Pruszkowie;
  • usunięto piosenkę Lecą liście z drzewa uznaną za zbyt pesymistyczną.

Niektórzy z wykonawców, którzy zgłosili się ze swoim repertuarem, otrzymali niewielkie role w filmie. Profesjonalni aktorzy najczęściej wywodzili się z teatrów – warszawskich i łódzkich scen oraz krakowskiego Starego Teatru. Dzięki udziałowi w filmie stali się pierwszymi gwiazdami polskiego filmu powojennego. Jeszcze przed ukończeniem zdjęć Danuta Szaflarska, odtwarzająca główna rolę kobiecą, udzieliła szerokiego wywiadu do pierwszego numeru gazety Film, jednocześnie pojawiając się na jego okładce. Niektórych żołnierzy niemieckich natomiast odgrywali autentyczni jeńcy wojenni.

W zamyśle autorów filmu jego dramaturgia miała opierać się na konflikcie między hitlerowskimi Heili – Heilo oraz taktami Deutschland Deutschland uber alles a polskimi piosenkami ulicznymi i partyzanckimi. W filmie przedstawiono 14 piosenek. Prawie wszystkie oparte są na autentycznej twórczości wykonawców ulicznych i orkiestr podwórkowych. Wyjątkami są jedynie napisana przez Ludwika Starskiego na melodię Miasteczka Bełz Warszawo ma oraz Lecą liście z drzewa Wincentego Pola. Piosenki ułożono chronologicznie, każdej z nich poświęcono osobny epizod, zaś całość pokazuje historię okupacji. Piosenki brzmią autentycznie i pozwalają uchwycić atmosferę wielkomiejskiego folkloru.

W ramach podsumowania warto podkreślić, że film Zakazane piosenki był nie tylko pierwszym powojennym polskim filmem długometrażowym. Dzięki ciekawemu pomysłowi, znakomitej grze aktorskiej i dobrej realizacji przyciągnął do kin tłumy widzów, a do dzisiaj odgrywa ważna rolę w polskiej filmografii.

Komentarze

securimage