Jakub Romaniak (Roman)
Dodano: 2020-06-22 14:36:57

Republika Weimarska w pierwszej połowie lat dwudziestych.

1919-08-11 - 1925-12-31

Pierwsza wojna światowa przyniosła naszym zachodnim sąsiadom wiele zmian. Po zakończeniu działań wojennych na froncie w Rzeszy Niemieckiej nastąpiła rewolucja listopadowa, która przekształciła system rządów monarchicznych na republikę. Klęska przyniosła społeczeństwu upokorzenie oraz ogromny kryzys ekonomiczny. Traktat wersalski, który był nazywany dyktatem, przyniósł Niemcom wielkie zobowiązania wobec krajów zwycięskich. Tadeusz Kotłowski pisze: w sumie Rzesza traciła wszystkie kolonie, około 14 % swego dawnego terytorium w Europie i 10 % ludności. Niemcy podlegały rozbrojeniu (mogli zachować 100 – tysięczną zawodową armię i 15 tysięczną marynarkę wojenną), traciła większość floty, nie mogła rozwijać przemysłu zbrojeniowego, posiadać lotnictwa. Nie mogła połączyć się z Austrią[1]. Musiała również pokryć szkody oraz straty wyrządzane podczas działań wojennych. Na podstawie traktatu wersalskiego, niemieckie społeczeństwo stworzyło sobie wyobrażenie, w którym odbierało siebie jako ofiarę złych mocarstw. Często protestowano przeciwko podpisanemu dokumentowi, sabotowano go. Często również krytykowano polityków i partie, które przyjęły jego postanowienia[2]. Rewolucja listopadowa nie złagodziła negatywnych nastrojów społecznych w Republice Weimarskiej. Wielu ludzi wątpiło w swoje nowe państwo. Tęskniono do cesarskich czasów, kiedy Niemcy były ważnym graczem na arenie międzynarodowej. Utrzymywano potęgę junkrów, aparat urzędniczy pozostał bez zmian. Poza tym był bardzo mały odsetek osób wierzących w republikę. Bardzo duża część nauczycieli i profesorów pragnęła Cesarstwa. Nie ukrywali swojej nienawiści do nowego systemu. Coraz częściej pojawiły się również głosy antyżydowskie[3].

 

Koniec wojny uwidocznił ruinę gospodarczą kraju. W listopadzie 1918 r. zadłużenie wyniosło 144 mld marek. Sama waluta straciła 50 % wartości po rewolucji[4]. Próbowano się ratować dodrukowywaniem waluty. Poziom życia przeciętnego Niemca spadał bardzo drastycznie. W atmosferze niepokoju oraz zaciekłych walk wewnętrznych, 19 stycznia 1919 r. odbyły się wybory do Zgromadzenia Narodowego. Głosowanie wygrały partie socjaldemokratyczne, lecz nie uzyskały większości koniecznej do samodzielnego rządzenia. Wkrótce potem Zgromadzenie Narodowe wybrało pierwszego prezydenta Republiki. Został nim Friedrich Ebert. Wybrano również pierwszego kanclerza Republiki Weimarskiej w postaci Philippa Scheidemanna. 31 lipca 1919 r. uchwalono konstytucję Republiki. Krasuski pisze: suwerenem – na miejsce głów państw związkowych – stał naród niemiecki, który w wyborach powszechnych i równych wybierał odtąd nie tylko parlament Rzeszy, czyli Reichstag, lecz także prezydenta Rzeszy. Rząd Rzeszy był odpowiedzialny przed Reichstagiem, a każda decyzja prezydenta wymagała zgody kanclerza i jednego z ministrów. W ten sposób Niemcy otrzymały ustrój demokratyczno-parlamentarny[5]. Próg wieku koniecznego do uczestnictwa w głosowaniu obniżono do 20 roku życia. Nadano również prawo wyborcze kobietom[6]. Warto już teraz zaznaczyć, że dzieje polityczne Republiki Weimarskiej były bardzo burzliwe. Rządy zmieniały się praktycznie z miesiąca na miesiąc. Główne cechy okresu 1919-1924 to postępujący kryzys gospodarczy, rosnąca inflacja, strajki robotników, zamachy i morderstwa polityków oraz niezadowolenie weteranów I wojny światowej, którzy byli rozczarowani zmianami jakie nakładał traktat pokojowy[7]. Już w marcu 1920 r. (dokładnie 13 marca) wybuchło powstanie wojskowe, które miało obalić obecny rząd. Przywódcą rewolty był Wolfgang Kapp. Rewolucja szybko jednak się zakończyła przez wewnętrzny strajk generalny. W skutek powstania wojskowego doszło do rekonstrukcji rządu. Ciekawe jest też same zachowanie Reichswehry. Przywódca wojska, generał Hans von Seeckt miał powiedzieć, że Reichswehra nie strzela do Reichswehry[8]. Trzy miesiące po puczu Kappy zorganizowano kolejne wybory do Reichstagu. Partie socjaldemokratyczne musiały oddać władzę partiom z centrum, demokratom oraz Partii Ludowej[9]. Coraz częściej skrajna lewica oraz prawica podminowywały społeczeństwo niemieckie. W Ruhrze utworzono 50 tysięczną armię robotników, którzy bardzo szybko została rozbita przez wojsko. Prawicowi działacza uciekali się za to do tzw. mordów kapturowych. W 1922 roku został rozerwany przez granat minister spraw zagranicznych Walther von Rathenau[10]. W międzyczasie odzywał się również separatyzm bawarski. Utworzono nawet samodzielny rząd Bawarii, któremu przewodził Gustav Rittner von Kahr. Jednym z jego współpracowników był Adolf Hitler, który pragnął sam sprawować władzę. Hitler chciał obalić rząd Kahra. Udało mu się zjednoczyć wiele partii nacjonalistycznych w jeden byt jakim była Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotnicza (NSDAP). 9 listopada 1923 r. w jednej z monachijskich piwiarni Bürgerbräu Hitler namawiał do wystąpienia przeciwko obecnej władzy oraz systemowi. Pucz Hitlera został bardzo szybko stłumiony przez wojsko. Bawarska Reichswera, która najpierw była za separatyzmem, znów oddała się władzy centralnej. Dzięki tej decyzji szybko stłumiono bunt w Bawarii. W lutym 1924 r. zbuntowany land zawarł umowę z władzą w Berlinie o powiększeniu autonomii. Tego samego roku Hitlera skazano na 5 lat twierdzy[11]. Podczas pobytu w więzieniu powstało jego opus magnum w postaci Mein Kampf (z niem. Moja walka).

Sytuacja społeczno-gospodarcza w pierwszych latach Republiki Weimarskiej była bardzo niekorzystna. Na początku był krótki okres prosperity, który wkrótce zamienił się w stan głębokiej zapaści gospodarczej. Okres krótkiej powodzenia zawdzięczany był głównie, o ironio, inflacji, która pobudzała inwestowanie oraz rozszerzała produkcję[12]. Wpływ na powstanie w Niemczech hiperinflacji miała polityka reparacyjna ententy. Republika w 1921 r. musiała przystąpić do realizacji odszkodowań wojennych[13]. Społeczeństwo musiało zapłacić 132 mld marek w złocie, z czego 50 mld miało być uregulowane natychmiast w formie obligacji[14]. Kwota odszkodowania była horrendalna. W związku z tym bardzo szybko przeciętna stopa życiowa przeciętnego Niemca spadała. Krasuski zauważa, że przyczynił się ku temu głównie bardzo gwałtowny wzrost cen produktów spożywczych[15]. Trzeba również zauważyć, że przeciętna rodzina straciła głównego żywiciela w wyniku działań wojennych. Duża część weteranów, którzy powracali do swoich domów, odniosła obrażenia na froncie powodujące niepełnosprawność. W takiej sytuacji kobiety były zmuszone pracować na utrzymanie swojej rodziny. W wyniku życia w okopach, żołnierz mógł nabawić się także choroby umysłowej. W latach powojennych mamy wysyp różnorakich schorzeń psychicznych, głównie wśród weteranów wojennych. Tworzono dla nich zakłady zamknięte, gdzie byli poddawani specjalistycznej opiece. Przeciętny obywatel na każdym kroku dostrzegał skutki wojny oraz odczuwał je na własnej skórze. Do tego wszystkiego, Niemcy musieli zmierzyć się z hiperinflacją. Eric Hobsbawm w swej monografii dotyczącej XX wieku, określił okres po I wojnie światowej jako upadek liberalizmu[16].

 

Największą tragedią społeczeństwa niemieckiego była wspomniana hiperinflacja, która szalała w 1923 r. Krasuski pisze: zasoby materialne społeczeństwa nie uległy zniszczeniu, zlikwidowane zostały tylko tytuły do posiadania gotówki[17]. Aby zapobiec galopującej inflacji, rząd Wilhelma Cuno podjął najgorszą decyzję z możliwych – postanowił dodrukować pieniądze. Już w połowie 1922 zauważono pewne symptomy hiperinflacji. Eksport drastycznie spadał. Pojawiło się szybko rosnące bezrobocie. Eric D. Weitz pisze: państwa sprzymierzone obserwowały wszystko z dużym niepokojem. Twierdziły, że Niemcy rozmyślnie manipulują swoimi finansami, aby uniknąć spłacania reparacji i obligacji wojennych albo żeby płacić je zdewaluowanym pieniądzem[18]. W związku z tym Francja i Belgia postanowiły rozpocząć w styczniu 1923 r. okupowanie zagłębia Ruhry, które było i nadal jest najważniejszym regionem gospodarczym Niemiec. Francuzi to najście tłumaczyli tym, że chcieli sobie zagwarantować wypłacalność Republiki. Tak naprawdę jednak mieli cichą nadzieję na przyłączenie do siebie Nadrenii oraz zagłębia Ruhry[19]. Rząd Niemiec postanowił ogłosić politykę biernego oporu. Jeśli okupant wszedłby do fabryki, robotnicy mieli od razu przerwać pracę i wrócić do domu. Takie same wytyczne dotyczyły aparatu administracyjnego[20]. Detlev J. K. Peukart pisze: latem 1922 zaczęło wyglądać na to, że bierny opór skończy się fiaskiem. Jego finansowanie za pomocą prasy do drukowania pieniędzy napędzało bez końca inflacje, gospodarka na pozostałych obszarach Rzeszy była wyczerpana[21]. W sierpniu 1922 r. rząd Cuno podał się do dymisji. Prezydent Ebert podjął decyzję by teka premiera przypadła Gustavovi Stresemannowi. Ten zakończył zaś politykę biernego oporu. Pojawiła się możliwość negocjacji z państwami ententy. Poza tym dla Francuzów i Belgów okupacja zagłębia stawała się coraz kosztowniejsza i coraz bardziej bezcelowa. Reichstag dał specjalnie uprawnienia Strasemannowi. Rządził on za pomocną dekretów nadzwyczajnych do wiosny 1924 r. W listopadzie sytuacja stawała się powoli coraz stabilniejsza. 16 listopada 1922 r. wprowadzono do użytku tzw. markę rentową. Ruch ten zatrzymał inflację i dawał podstawy do naprawy sytuacji gospodarczej kraju[22]. Pod koniec listopada Komisja Reparacyjna stworzyła grupę ekspertów pod kierownictwem Charlesa Dawesa, która miała ocenić możliwości finansowe Republiki oraz pokryć zobowiązania reparacyjne. Peukart pisze: plan Dawesa, opublikowany w kwietniu 1924 r., a w sierpniu tego samego roku przyjęty przez Reichstag, przyznał Niemcom znośne raty roczne, otworzyło ponadto przed nimi amerykańskie kredyty, ale jednocześnie oddał niemiecką administrację gospodarczą i finansową pod kuratelę alianckiego komisarza do spraw reparacji. Tę stabilizację pod nadzorem wsparła reforma walutowa, która położyła kres inflacji[23]. W 1925 r. po przyjęciu planu Dawesa oraz dzięki naciskom Amerykanów i Brytyjczyków, Francja musiała opuścić zagłębie Ruhry. Dzięki trudnej sytuacji w roku 1923 r. państwa sprzymierzone i Republika Weimarska przejrzała na oczy. Rozpoczął się okres stabilizacji, która została nagle zakończona krachem na nowojorskiej giełdzie w 1929 r.

Sytuacja społeczeństwa w tym trudnym okresie była katastrofalna. Powszechniało złodziejstwo oraz walki uliczne z policjantami. Co chwila strajkowano w fabrykach czy w kopalniach. Ludzie otrzymywali wypłatę codziennie i od razu chodzili do sklepu, póki ich pieniądze były cokolwiek warte przez rosnącą, praktycznie z godziny na godzinę, inflację. Jeśli ktoś chciał je odłożyć na później, to tak naprawdę tylko tracił. Warunki sanitarne strasznie się pogorszyły. Wskaźnik dzietności spadał. Skróciła się też długość życia. Poza tym ludzie coraz częściej chorowali na choroby zakaźnie. Doszło do drastycznego zatarcia się granic między poszczególnymi grupami społecznymi, przede wszystkim w obrębie klasy średniej. Obserwowano bardzo mocną pauperyzację społeczeństwa[24]. Eric D. Weitz pisze: pewien artysta z Monachium wszedł w posiadanie jednego dolara, za który kupił trochę rzeczy do domu, opłacił rachunki u dentysty i zaopatrzył się w zapas żywności[25]. Ten krótki opis pokazuje jak niedomagający był system finansowy w czasach hiperinflacji. Po przyjęciu planu Dawesa nastąpiły ostre redukcje w systemie socjalnym. Obcięto wszelkie zasiłki dla bezrobotnych i ubogich[26]. Wprowadzono je, aby ograniczyć wydatki państwa i aby nie doprowadzić do kolejnego wielkiego kryzysu finansowego. Okres hiperinflacji był złotym czasem dla wszystkich spekulantów oraz dorobkiewiczów. Wielu operatywnych ludzi dorobiło się ogromnego majątku na spekulacjach podczas tego trudnego i dramatycznego okresu. Doskonały opis życia w czasie hiperinflacji przedstawił Erich Maria Remarque w książce pt. Czarny obelisk. Utwór idealnie pokazuje ile warty był pieniądz w 1923 r oraz jak wyglądało życie codzienne w tamtym trudnym okresie. Ukazuje również rosnącą popularność Adolfa Hitlera w społeczeństwie niemieckim.

 

 

[1] Tadeusz Kotłowski, Niemcy. Dzieje państwa i społeczeństwa 1890-1945, Kraków 2008, s. 64.

[2] Tadeusz Kotłowski, Historia Republiki Weimarskiej 1919-1933, Poznań 2004, s. 334.

[3] Władysław Czapliński, Adam Galos, Wacław Korta, Historia Niemiec, Wrocław 2010, s. 589.

[4] Ibidem, s. 586.

[5] Jerzy Krasuski, Historia Niemiec, Wrocław 2004, s. 347.

[6] Tadeusz Kotłowski, Niemcy. Dzieje państwa i społeczeństwa 1890-1945, Kraków 2008, s. 92.

[7] Jerzy Krasuski, Historia Niemiec, Wrocław 2004, s. 367.

[8] Ibidem, s. 367-368.

[9] Władysław Czapliński, Adam Galos, Wacław Korta, Historia Niemiec, Wrocław 2010, s. 588.

[10] Ibidem, s. 588.

[11] Tadeusz Kotłowski, Niemcy. Dzieje państwa i społeczeństwa 1890-1945, Kraków 2008, s. 106-107.

[12] Eric D. Weitz, Niemcy weimarskie. Nadzieje i tragedie, Kraków 2012, s. 120.

[13] Tadeusz Kotłowski, Niemcy. Dzieje państwa i społeczeństwa 1890-1945, Kraków 2008, s. 101.

[14] Eric D. Weitz, Niemcy weimarskie. Nadzieje i tragedie, Kraków 2012, s. 120.

[15] Jerzy Krasuski, Historia Niemiec, Wrocław 2004, s. 355.

[16] Eric Hobsbawm, Wiek skrajności. Spojrzenie na krótkie Dwudzieste Stulecie, Warszawa 1999, s. 106-137.

[17] Jerzy Krasuski, Historia Niemiec, Wrocław 2004, s. 355.

[18] Eric D. Weitz, Niemcy weimarskie. Nadzieje i tragedie, Kraków 2012, s. 122.

[19] Detlev J. K. Peukert, Republika Weimarska. Lata kryzysu klasycznego modernizmu, Warszawa 2005, s. 71.

[20] Eric D. Weitz, Niemcy weimarskie. Nadzieje i tragedie, Kraków 2012, s. 122.

[21] Detlev J. K. Peukert, Republika Weimarska. Lata kryzysu klasycznego modernizmu, Warszawa 2005, s. 71.

[22] Tadeusz Kotłowski, Niemcy. Dzieje państwa i społeczeństwa 1890-1945, Kraków 2008, s. 107.

[23] Detlev J. K. Peukert, Republika Weimarska. Lata kryzysu klasycznego modernizmu, Warszawa 2005, s. 72.

[24] Eric D. Weitz, Niemcy weimarskie. Nadzieje i tragedie, Kraków 2012, s. 124-126.

[25] Ibidem, s. 126.

[26] Ibidem, s. 129.

Komentarze

securimage