Marek Wiśniewski (MarekW)
Dodano: 2017-04-05 20:06:49

Serbia i Chorwacja – sąsiedztwo naznaczone nienawiścią (cz. II)

1939-09-01 - 1980-05-04

Serbia i Chorwacja – sąsiedztwo naznaczone nienawiścią (cz. II)          
        

Powstanie w grudniu 1918 roku Królestwa Serbów Chorwatów i Słoweńców wcale nie wygasiło sporów pomiędzy narodami tworzącymi nową strukturę państwową. Wręcz przeciwnie – zaostrzyły się stosunki serbsko-chorwackie. Prądy nacjonalistyczne dały o sobie znać także na Bałkanach. W trudnej sytuacji wewnętrznej i skomplikowanej sytuacji międzynarodowej Jugosławia stanęła u progu II wojny światowej.         
        
Od paktu Ribbentrop – Mołotow do działań zbrojnych na terenie Jugosławii   

       

W związku z zawarciem przez Trzecią Rzeszę i ZSRR paktu Ribbentrop-Mołotow, 23 sierpnia 1939 roku państwa bałkańskie zostały niejako zmuszone przez strony zawierające traktat, do neutralności, aby nie być wciągnięte w działania wojenne. Owej neutralności pragnęły państwa należące do Ententy bałkańskiej tj. Jugosławia, Rumunia, Turcja i Grecja które ogłaszały swą neutralność. 2 września uczyniła to Grecja, dwa dni później Rumunia i Jugosławia a 11 września Turcja. Wkrótce zrobiła to także Bułgaria oraz Węgry. Spokój na Bałkanach był na rękę Hitlerowi, który traktował je jako zaplecze surowcowe. Dodatkowo Niemcy chciały pozyskać państwa bałkańskie do planowanej agresji na ZSRR. Rozpoczęły się rozmowy dyplomatyczne na rzecz pozyskania Rumunii, Bułgarii i Jugosławii do paktu trzech mocarstw zawartego 27 września 1940 roku pomiędzy Niemcami, Japonią i Włochami[1].
       

Jugosławia chciała zapewnić sobie neutralność poprzez zawarcie układu o nieagresji z Węgrami 12 września 1940 roku. Próba zawarcia identycznego układu z III Rzeszą nie przyniosła rezultatu, toteż Jugosławia była zmuszona przystąpić do państw Osi. Stało się to oficjalnie 25 marca 1941 roku kiedy to premier Dragisa Cvetkovic podpisał akces do układu trzech w Wiedniu. Chorwaci uważali, że treść porozumienia Cvetkovicia z Mackiem nie przyniesie żadnych korzyści dla Jugosławii. To zaowocowało powstaniem nurtów silnie prawicowych w Jugosławii, które zagrażały mieszkającym tam Serbom[2]. Przystąpienie Jugosławii do państw Osi wywołało duże społeczne niezadowolenie w kraju. Serbowie wierzyli że alianci zwyciężą w wojnie, stąd ich opór wobec przystąpienia Jugosławii do paktu trzech. Przy wzroście nastrojów niezadowolenia, przy wsparciu intelektualistów, komunistów i Kościoła prawosławnego doszło do przewrotu państwowego. Zainicjowali go generałowie lotnictwa Boro Mirkowic i Dusan Simovic[3]. Do zamachu stanu doszło w nocy z 26 na 27 marca 1941 roku. Obyło się bez ofiar. Niespełna 18 letni książę Piotr wydał manifest w którym ogłosił, że przejmuje władze jako król Piotr II Karadziordziewicz i rozwiązuje rząd. Szefem nowego gabinetu został Dusan Simovic a wicepremierem pozostał Vladimir Macek. Macek nie bez obaw rozpoczął sprawowanie nowej funkcji, bojąc się jak na przewrót zareagują Chorwaci. Nowo powstały rząd napotkał jednak na problemy w Chorwacji, gdzie ustasze czyli chorwaccy skrajni nacjonaliści, chcieli współpracować z Niemcami i Włochami, przy okazji głosili hasła nawołujące do uniezależnienia się od Jugosławii. Banowina chorwacka poparła jednak nowe władze. Skutkiem wydarzeń w Belgradzie była decyzja Hitlera podjęta 27 marca 1941 roku, o ataku na Jugosławie[4].

Dragiša_Cvetković_(1).jpg           

Dragisa Cvetković

Trzecia Rzesza zaatakowała Jugosławię, oskarżając ją o prześladowanie mniejszości niemieckiej. Prowadzono także kampanię mającą na celu jeszcze mocniejsze poróżnienie  Chorwatów i Serbów[5]. ZSRR wiedział już o planowanej kampanii III Rzeszy na Bałkanach. Mimo to podpisał jeszcze dwustronny układ o przyjaźni i nieagresji z Jugosławią 5 kwietnia - w przeddzień niemieckiej agresji na nią. Była to krótka kampania wojenna. W Jugosławii trwała 9 dni. Armie kapitulowały przed znacznie lepiej uzbrojonymi jednostkami niemieckimi[6].

 

Narodziny Niezależnego Państwa Chorwackiego i okupacja Bałkanów                                                                                                                                     

Jedność Jugosławii w walce z okupantem burzyły poczynania chorwackich ustaszy, którzy 10 kwietnia utworzyli NDH (Nezavisna Drżava Hrvstka) czyli Niezależne Państwo Chorwackie.

 

Godło NDH

 

              14 kwietnia król Piotr II i rząd Simovicia opuścili kraj, trzy dni później podpisano akt bezwarunkowej kapitulacji. O losie Jugosławii  decydowali głównie Niemcy i Włosi. Podział Jugosławii ze względu na to, że było to państwo wielonarodowe, był zadaniem trudnym. Serbię zagarnęła Trzecia Rzesza, uwzględniając jej granice sprzed wybuchu I wojny bałkańskiej (lata 1912-1913). Na tym terenie powstała kolaboracyjna administracja serbska z rządem, na czele którego stanął Milan Acimowic, zastąpiony w lipcu 1941 roku przez gen. Milana Dedicia. Hitler jednak nienawidził Serbów. Określał ich mianem „mącicieli spokoju”. Dlatego Niemcy podsycały konflikt serbsko – chorwacki, aby zniszczyć całą Jugosławię. Tylko Chorwaci mieli otrzymać prawo przynależności do państw Osi[7]. Rząd mógł zorganizować żandarmerię i domobranie czyli własne siły zbrojne. Niezależne Państwo Chorwackie (NDH) składało się z Chorwacji, Bośni i Hercegowiny oraz Sremu i części Dalmacji. Państwo to było wielonarodowe i wielowyznaniowe. Na 6,3 miliona ogółu mieszkańców, Chorwatów było 3,3 mln, Serbów blisko 2 mln oraz 150 tys. Niemców. Dodatkowo mieszkało 700 tysięcy muzułmanów. NDH nie było wbrew nazwie państwem niezależnym. Znajdowało się ono pod protektoratem włoskim przy znacznym udziale Niemców. Stolicą państwa była Banja Luka, zaś jego przywódcą - Ante Pavelic. Z formalnego punktu widzenia państwo było monarchią na tronie której zasiadał Tomisław II, krewny króla włoskiego Emmanuela III. Włosi okupowali miedzy innymi Kosowo. Okupanci rożnie traktowali mieszkańców zdobytych terenów. Od konfiskat majątków aż do przymusowych wcieleń w szeregi ustaszy. Serbscy chłopi zorganizowali nawet powstanie zbrojne w państwie NDH. Był to wyraz sprzeciwu przeciwko prześladowaniom[8]. Pavelic jako poglavnik czyli wódz wydawał dekrety, które mówiły o ochronie krwi aryjskiej, obronie honoru i rodzimej kultury. Dodatkowe zarządzenia zabraniały „Żydom, Serbom, Cyganom i psom”[9] korzystać z parków i komunikacji miejskiej. Pavelić zapewniał przy tym Stolicę Apostolską, że w jego państwie Żydzi są „szanowani”[10]. Uderzono w Serbów ogłaszając wysiedlenia ludności niechorwackiej. Wysiedlono 30 tys. mieszkańców Bośni,  Sremu i Zagrzebia zmuszając kolejne 170 tys. do opuszczenia  NDH. Dodatkowo Serbowie mieli przejść na katolicyzm do czego zmuszono ok. 200 tys. z nich. Od kwietnia 1941 roku rozpoczęły się w Niezależnym Państwie Chorwackim masowe mordy ludności serbskiej. Według różnych szacunków do 1945 roku mogło zginać nawet 600 tys. osób[11].
             

Takie postepowanie nie wywołało zdecydowanej reakcji kościoła katolickiego w Chorwacji. Początkowo nawet Watykan nie określił się zdecydowanie po stronie ofiar reżimu widząc w nowym państwie mimo wszystko szanse na oswobodzenie Kościoła katolickiego spod jarzma jakie w jego ocenie niosło Królestwo SHS dla wyznawców Chrystusa[12]. Arcybiskup Zagrzebia Alojzi Stepinac (urzędujący od 1937 roku), wstawił się co prawda u Pavelicia w obronie mordowanych Serbów, jednak były to próby nieskuteczne – miały bardziej wymiar symboliczny. W oczach hierarchy, NDH było uosobieniem niepodległej Chorwacji dlatego popierał działania Pavelicia i kierowanych przez niego ustaszy. Mawiał, iż NDH jest „dziełem ręki Bożej”[13] Potępiał on jedynie czystki etniczne, widząc w nich łamanie praw boskich. Zdecydowaną krytykę państwa Pavelicia rozpoczął od maja 1942 roku. Celem Niezależnego Państwa Chorwackiego, miało być tłumienie oporu antyniemieckiego w Jugosławii. Pavelic zdołał wystawić ochotniczy legion chorwacki, który walczył pod Stalingradem. Zimowa klęska 1942/43 roku oraz kapitulacja Włoch, która nastąpiła 3 września 1943 roku, skłoniły państwa bałkańskie do rozważenia zmiany frontu na antyniemiecki w obawie przed ZSRR.

 

Ante_Pavelić.jpg
Ante Pavelić  


Ruch oporu i wojna domowa na terenie Jugosławii

         

Powstały na terytorium Jugosławii ruch oporu przeciwko okupantom także podzielił Serbów i Chorwatów. Na czele czetników stanął generał Dragoliub (Draża) Mihaliovic. Były to brygady zbrojne albańskie, bułgarskie, macedońskie i serbskie. Chciały one przywrócić w Jugosławii rządy monarchiczne dynastii Karadziordziewiczów.  Mihaliovic zdołał zebrać 78 tys. czetników, którzy w przyszłości mieli tworzyć Jugosłowiańską Armię Krajową. Większość czetników była pochodzenia serbskiego o nastawieniu silnie nacjonalistycznym i antykomunistycznym. To nie pozwoliło Mihialoviciowi przekonać do siebie Chorwatów, którzy opowiedzieli się po stronie partyzantki komunistycznej[14].     
           

Komunistyczny ruch oporu, którego przywódcą od 1937 roku był Josip Bros Tito zdobywał coraz większą sympatię w społeczeństwie. Tito doskonale operował machiną propagandy.  Dzięki niej, w Serbii przedstawiano Mihajlovicia jako brytyjskiego agenta, zaś ludności nie-serbskiej jako serbskiego mściciela. Hasła równości i braterstwa były atrakcyjne dla zacofanej, wieloetnicznej ludności[15]. Obok Chorwata Tity w kierownictwie partii zasiadał także Serb - Aleksander Jankowic. KPJ zachęcała do ogólnonarodowej walki o wyzwolenie, zapowiadając demokratyczne rządy w federacyjnej Jugosławii.  Już w 1941 roku czetnicy i partyzanci podjęli próby zjednoczenia się w walce przeciwko okupantowi. Spotkanie Mihajlovicia i Tity nie przyniosło jednak rezultatów. Władze brytyjskie wraz z rządem emigracyjnym chciały, aby Mihajlovic został także przywódcą partyzantki, przy zachowaniu dotychczasowego  zwierzchnictwa nad czetnikami. Komuniści nie mogli się z tym pogodzić. Doszło do bratobójczych walk i jak  się okazało trwalej wrogości  miedzy tymi obozami. Gdy w 1942 roku Mihajlovic został ministrem wojny w rządzie emigracyjnym tworzonym Slobodana Jovanovicia, komuniści rozpoczęli propagandową akcję zdewaluowania Mihajlovicia w oczach władz brytyjskich. Oskarżano go o współpracę z Niemcami oraz z Włochami, skąd miał pozyskiwać broń na walkę z oddziałami Tity. Władze brytyjskie widząc większy potencjał w partyzantach Tity niż w czetnikach Mihailovicia, rozpoczęli z nimi współpracę. Czetników i partyzantów łączyła tylko niechęć wobec ustaszów i wobec muzułmańskich bośniackich nacjonalistów. Obie te organizacje różnił jednak pogląd na kształt powojennej Jugosławii. Najwięcej wśród partyzantów było ludności serbskiego pochodzenia[16].
Josip_Broz_Tito_uniform_portrait.jpg

Josip Broz Tito

 

Komunistyczna Jugosławia 

                 

Na terenach które wyzwolili partyzanci powołano Komitety Wyzwolenia Narodowego. 26 listopada 1942 roku w mieście Bihać utworzono Antyfaszystowską Radę Wyzwolenia Narodowego Jugosławii (AVNOJ). Podczas II sesji AVNOJ odbywającej się w dniach 29-30 listopada 1943 roku ustalono, iż będzie ona najwyższym organem władzy ustawodawczej. Władzę wykonawczą powierzono nowo powołanemu Narodowemu Komitetowi Wyzwolenia Jugosławii (NKOJ) z Tito na czele. Mapa Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii (1945 r.) znajduje się poniżej.
         

Powyższe kroki pozwoliły przedstawicielom ugrupowań komunistycznych na rozprawienie się z opozycją oraz na ukaranie tych, którzy w czasie wojny byli przeciwnikami partyzantki. W Jugosławii przed sądem ludowym postawiono gen. Milana Nedicia - premiera kolaboracyjnego rządu. Zanim zapadł wyrok popełnił on samobójstwo. Po rozbiciu czetników osadzono Drezę Mihajovicia, skazując go na karę śmierci w lipcu 1946 roku. Największe represje spotkały chorwackich ustaszy. Co prawda Ante Pavelic zbiegł do Argentyny przy pomocy bośniackich franciszkanów, gdzie zmarł w 1959 roku, ale kary dosięgnęły jego współpracowników. Na karę 10 lat zesłania do rodzinnej wsi Krasić oraz 5 lat więzienia skazano arcybiskupa Stepinaca za to, że wspierał prześladowania Serbów w NDH. Był to akurat zarzut nieprawdziwy, gdyż jak wspomniałem wcześniej arcybiskup potępiał czystki etniczne z uwagi na sprzeczność takich czynów z Prawem Bożym. Pragnienie zemsty na Chorwatach było ogromne toteż arcybiskup Stepinac, stał się teraz ofiarą represji komunistycznych. W 1945 roku w obozie w Bleiburgu zamordowano 15 tys. ustaszy[17].     
               

31 stycznia 1946 roku Skupsztina (parlament Jugosławii) przez aklamację przyjęła projekt Konstytucji FLRJ, która była wzorowana na tej stalinowskiej z 1936 roku. W myśl zapisów ustawy zasadniczej Jugosławia stała się państwem federacyjnym złożonym z ludowych republik Serbii, Chorwacji, Słowenii, Bośni i Hercegowiny, Macedonii i Czarnogóry oraz z okręgów autonomicznych: Wojwodiny i okręgu Kosowo-Metohij. Taki podział administracyjny był odzwierciedleniem dążeń Tity do osłabienia pozycji Serbów w Jugosławii. Tito nie przystał także na serbskie prośby anektowania Czarnogóry do Serbii[18].   
                 

Największym problemem dla państwa była wspólna koegzystencja dwóch największych narodów tj. Serbów i Chorwatów.        


Jugosławia_2006-2008-map.png

Spór serbsko – chorwacki o kształt powojennego państwa i jego wpływ na decyzję władz centralnych

                  

Spory dotyczyły sposobu, w jaki należy określić i realizować idee jugosłowiańskości. Koncentrowały one środowiska emigranckie Serbów, którzy w Chicago założyli Serbski Klub Kulturalny „św. Sawa". Slobodan Draskovic, jeden z głównych działaczy klubu pisał w 1947 roku, ż jugosłowiańskość polega na „nieustannym wzmacnianiu położenia Serbów w ramach wspólnego Państwa z Chorwatami i Słoweńcami (…)”[19]. Z tej koncepcji jasno wynika, że idea narodowa powinna być realizowana pod przewodnictwem Serbów. Druga koncepcja była bardziej radykalna i zakładała likwidację serbskiego narodu w celu utworzenia jednego, jugosłowiańskiego. W odpowiedzi na plany unifikacji narodu, Serbowie zarzucali Tito, że nie mógł on w pełni realizować jej interesów, gdyż był Chorwatem z pochodzenia. Toteż Draskovic stwierdził dosadnie jakoby „komunistyczna Jugosławia nie była Państwem, lecz grobem Serbskiego narodu"[20]. Zwolennicy Klubu Kulturalnego marzyli o serbskim demokratycznym państwie, jednoczącym naród pod władzą Króla z rodu Kardjordiewiczów. Idea komunistyczna przynajmniej w teorii zakładała równość społeczną. To z punktu widzenia serbskiego było odbierane, jako dyskryminacja najliczniejszego narodu, a z kolei inne państwa odbierały to, jako przejaw serbskiej dominacji i jej wpływu na decyzje władz centralnych kraju. W budowaniu komunistycznej Jugosławii Serbowie brali czynny udział, otrzymując najwyższe stanowiska na wszystkich szczeblach władzy. Przykładem niech tu będzie osoba Aleksandra Rankovicia, który od początku istnienia titowskiej Jugosławii zajmował się Służbami Bezpieczeństwa pełniąc funkcję kierownika bezpieczeństwa państwowego (UDB). W okresie późniejszym był ministrem spraw wewnętrznych. Z czasem władze komunistyczne zaczęły promować nieserbską kadrę polityczną, co było efektem wcześniejszego serbskiego nadużywania instrumentów władzy w celu represjonowania innych narodów zamieszkujących federacyjne państwo. Władze centralne dążyły do osłabienia pozycji Serbii, co zaowocowało jej podziałem na dwa okręgi autonomiczne o szerokich kompetencjach tj. Kosowo i Wojwodinę. Dodatkowo w latach 1945-1947 wprowadzono ustawy, które regulowały osadnictwo w Kosowie, Wojwodinie oraz w Republice Macedonii, utrudniając zasiedlenie tych terenów przez ludność, która w okresie II wojny światowej opuściła swe domostwa. To ustawodawstwo było pro albańskie i pozwalało Albańczykom stosować „represyjną politykę wobec ludności czarnogórskiej, żydowskiej i serbskiej"[21].
                   

Sformułowano również opinie, iż Serbowie poprosili Titę o utworzenie serbskich prowincji w Bośni i Hercegowinie. Marszałek jednak odmówił. Co interesujące, Serbowie nie zgłosili podobnych żądań w odniesieniu do terytoriów Republiki Chorwackiej. Mogło to wynikać z założenia, iż z racji napiętych stosunków między tymi narodami Tito, nie wyrazi zgody na podział terenów chorwackich obawiając się konfliktu polityczno-administracyjnego. Komunistyczna Jugosławia miała być wspólnotą narodów południowosłowiańskich, co miało się przejawiać usunięciem różnic mentalnościowych, kulturowych i przywiązania do odrębności narodowej. Słowem chodziło unifikację. W tym duchu w 1953 roku została uchwalona konstytucja, która miała charakter centralistyczny. Konstytucja znosiła także prawo do secesji poszczególnych Republik. Ten zapis miał prawdopodobnie na celu zachęcenie Republik do poparcia projektu jednolitej komunistycznej Jugosławii, a to dla władz miało fundamentalne znaczenie. Aby nie podkreślać różnic narodowych władze te zakazały rozpowszechniania mitów narodowych, co miało wykluczyć chęć odwetu sąsiadujących ze sobą narodów w ramach rozliczeń powojennych. Za obowiązujący uznano język chorwacko-serbski (lub zamiennie serbsko - chorwacki). Kiedy władzom komunistycznym wydawało się, iż na drodze do zrealizowania idei jugoslawizmu nic nie stanie, w Chorwacji wybuchły protesty przeciwko jugosłowianizacji kraju. Ich przyczyną mogła być ciągle tląca się obawa o wzrost znaczenia Serbii w zjednoczonym państwie. Tezę tę potwierdzają serbscy socjologowie pisząc, iż faktycznie Chorwaci obawiali się serbizacji kraju, tak jak to miało miejsce w państwie SHS. To zachowanie Chorwatów zdaję się wskazywać na to, że idea jugosłowianizmu nie znalazła ich akceptacji. Była to idea narzucona odgórnie i skierowana przeciw najbogatszym republikom, do których Chorwacja niewątpliwie się zaliczała. Doktryna ta nie mogła, zatem zyskać aprobaty. Stąd brały się pomysły, aby Jugosławia stanowiła jednolite państwo składające się z republik luźno ze sobą powiązanych. Takie myślenie w latach sześćdziesiątych było powodem ważnych przemian państwowych[22].
                 

W tym samym czasie władze centralne wpadły na pomysł, aby uznać muzułmanów bośniackich za naród. Obok Serbów i Chorwatów była to najliczniejsza ludność stanowiąca w samej Bośni i Hercegowinie 39,5% ludności oraz stanowiła ona 9% ogółu mieszkańców Jugosławii[23]. Tito forsując tą koncepcje chciał pośrednio obniżyć prawdopodobieństwo zajęcia tej republiki przez Serbów i Chorwatów.
                 

Lata 50 i pierwsza połowa lat 60 były złe, jeśli chodzi o rozwój gospodarczy kraju. Znacznie wzrósł wskaźnik inflacji i poziom bezrobocia, co spowodowało emigracje ludności. Obywatele tracili zaufanie do partii, dostrzegając jej wyalienowanie. Na sile przybrały także ruchy odśrodkowe w Serbii, Albanii i Macedonii ale głównie w Chorwacji.

„Chorwacka wiosna” i „Czarna fala”. Erupcja nacjonalizmu

                 

Josip Broz Tito opowiadał się za całkowitą jednością kraju, która jednak coraz częściej była wystawiana na próbę, jak np. podczas „chorwackiej wiosny" w 1971 roku (inaczej „maspok” – ruch masowy). Społeczeństwo chorwackie, manifestując na ulicach domagało się odłączenia ich państwa od Jugosławii. Po raz pierwszy w powojennej Jugosławii zaczęto głośno wyrażać poglądy nacjonalistyczne skierowane przeciwko władzy i Serbom. Wprowadzenie pozornego pluralizmu politycznego oraz nakładające się na to problemy gospodarcze Jugosławii tj. zamrożenie płac, deprecjacja dinara zaowocowało społecznym niezadowoleniem ludności. Wydarzenia chorwackie były inspirowane przez intelektualistów skupionych wokół Towarzystwa Naukowo - Kulturalnego „Macierz Chorwacka", jak i przez studentów zorganizowanych w „Związek Studentów". Wkrótce nurt ten zyskał poparcie chorwackiego radia i telewizji oraz dziennika „Vjesnik". Towarzystwo Pisarzy opublikowało „Deklarację o nazewnictwie i sytuacji języka chorwackiego". Dążenia chorwackie do samodzielności budziły sprzeciw centralnych władz Jugosławii. Prezydium Związku Komunistów Jugosławii na XVII nadzwyczajnym Plenum, posiedzenie którego odbyło się w kwietniu 1971 roku, odrzuciło chorwackie postulaty nacjonalistyczne i opowiedział się za izolacją środowisk opozycyjnych. To oczywiście nie uspokoiło Chorwatów. Tymczasem Serbowie natychmiast oskarżyli ich o szowinizm i separatyzm. Tito również rozumiał dużą skalę niezadowolenia społecznego. W jego opinii „chorwacka wiosna" mogła doprowadzić do kontrrewolucji. Apelował on, zatem aby przeciwstawić się tym jak uważał „diabolicznym tendencjom". 22 listopada 1971 roku na Uniwersytecie Zagrzebskim rozpoczął się strajk. Studenci postulowali autonomię uczelni, rozszerzenie swobód obywatelskich oraz wolność mediów. Protest objął także ośrodki w Rijece, Zadarze i Splicie[24].
               

Na XXI posiedzeniu członków ZKJ wraz z członkami Komitetu Wykonawczego Związku Komunistów Chorwacji, które odbyło się w dniach 1-2 luty 1971 roku, zastanawiano się nad przyczynami wydarzeń w Chorwacji. Ustalono, iż inspiratorami wystąpień byli ludzie nastawieni prozachodnio, którzy chcieli na nierozwiązanych problemach gospodarczych Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii, zbudować swoja pozycję w kraju używając do tego celu studentów. Działalność tych ludzi była konsekwencją - zdaniem partii - nadmiernego liberalizmu. Nastąpiły zmiany kadrowe w terenowych organach społeczno - politycznych, kulturalnych, a nawet sportowych. Szacuje się, iż do kwietnia 1972 roku ze Związku Komunistów Chorwacji wykluczono 741 członków, 131 zdjęto z funkcji a rezygnację złożyło 280 działaczy[25]. „Chorwacka wiosna" przyniosła efekt odwrotny do zakładanego. Państwo wzmocniło kontrolę nad republikami, pozorny pluralizm został ograniczony praktycznie do zera. Jednak te wydarzenia dały asumpt do zgłaszania podobnych żądań miedzy innymi przez Chorwację i Słowenię w latach osiemdziesiątych XX wieku. Myśl narodowa zaczęła ewaluować, pojawiły się głosy separatystyczne jak np. w Słowenii czy w Chorwacji, gdzie za głoszenie tego typu poglądów późniejszy prezydent tego państwa Franjo Tudjman został aresztowany. Pojawiło się zjawisko tzw. „Czarnej fali”. Objęło ono swym zasięgiem chorwackie środowiska twórcze, głównie artystów, którzy poprzez literaturę czy sztukę krytykowali rządy komunistyczne. Intelektualiści prezentowali prace naukowe na uniwersytetach, które także krytykowały władze państwowe. Rozpoczęła się także mitologizacja historii poszczególnych narodów aczkolwiek dotyczyło to głównie narodów serbskiego i chorwackiego w celu podkreślenia ich różnych interesów. 
                 

Mimo iż protesty zostały stłumione, to jednak stanowiły one prolog do wydarzeń, które miały miejsce w latach osiemdziesiątych. Nacjonalizm tak serbski jak i chorwacki uniemożliwiał dialog. Miał on silne podłoże historyczne. Chorwatom zarzucano, iż na drodze do separacji kierują się tradycją ustaszowsko-faszystowską, zaś serbski opór wobec reform decentralistycznych tłumaczono ich dążeniem do osiągnięcia pozycji z czasów przedwojennego Królestwa Jugosławii i ciągle wierzono w żywą idee stworzenia „Wielkiej Serbii"[26]Pełny rozpad państwa nastąpił w końcu lat osiemdziesiątych XX wieku, czyli już po śmierci Josipa Broza Tity, która nastąpiła  4 maja 1980 roku. 

W poszukiwaniu genezy antagonizmu

             

Postępujący kryzys gospodarczy wymógł na partii reformy, które w ogólnym zarysie oznaczały decentralizacje władzy. To było korzystne dla Chorwatów i Słoweńców, którzy w idei jugoslawizmu widzieli zamaskowaną hegemonię serbską. Z kolei decentralistyczne reformy były odrzucane przez Serbów, którzy obawiali się rozpadu państwa. Z racji, że większość Serbów żyła poza granicami swojego państwa, wspierali oni jedność federacji narodowej rządzonej przez komunistyczne władze, gdyż to było warunkiem serbskiej egzystencji w granicach jednego państwa[27].  
             

W historiografii funkcjonuje opinia, że Serbowie byli przeciwni decentralizacji władzy, ponieważ zawsze dążyli do budowy dużego, silnego państwa zwłaszcza takiego, w którym byliby dominująca siłą polityczno-społeczną. Jest to teza słuszna, jednak warto dodać, że każdy z tych narodów jugosłowiańskich chciał być wielkim. Niespójność interesów narodowych i brak stosownego ustawodawstwa sprzyjały budzeniu się marzeń o silnym państwie narodowym tak u Serbów jak i Chorwatów. W interesie tych ostatnich było rozczłonkowanie federacji.  Schyłek lat siedemdziesiątych XX wieku to fala protestów w republikach, mająca silny charakter nacjonalistyczny, głównie w Chorwacji.
                 

Można, zatem uznać, że pragnienia tak Chorwatów jak i Serbów odnosiły się do współczesności. Nie brakowało jednak odniesień do historii. Serbowie uważali się zawsze za naród wybrany, dzielnie walczący o jedność narodu, przeciwko któremu sprzeniewierzyła się historia. Ich kraj miał być wokół otoczony przez niewdzięcznych sąsiadów czyhających na jego tożsamość i bezpieczeństwo. Utrwaliło się przekonanie że prawdziwy Serb musi ciągle z pokora i bez szemrania znosić kolejne pomyłki historii[28].
               

Antagonizm serbsko - chorwacki uwypukliły także różnice religijne. W Serbii rozbudzono fobie przeciwko katolicyzmowi i Watykanowi twierdząc, że „katolicki nacjonalizm jest największym wrogiem Serbów w historii, ponieważ stoi za nim Kościół, który ma monopol na prawdę"[29].
               

Chorwaci z racji położenia terytorialnego uważali się za przedstawicieli kultury łacińskiej zachodu, do czego predestynował ich także katolicyzm. Miało to postawić naród w pozytywnym świetle kosztem tych drugich ze wschodu, czyli Serbów. „Chorwacki naród to nie to, co Serbski, który jest agresywny i sfrustrowany w swojej masie serbsko-bizantyjskiej filozofii życiowej: zabij, grab, kradnij by, w końcu zawładnąć"[30].  Śmierć Josipa Broz Tito, postawiła Jugosławię przed koniecznością odpowiedzi na pytanie, w która stronę pójdzie ten kraj. Trudno było przewidzieć ruchy młodych działaczy partyjnych. Dodatkowo kraj potrzebował zmian ustrojowych, aby wyjść z kryzysu gospodarczego. Było oczywiste ze idea ogólnopaństwowa nie miała już racji bytu, toteż wszystko zależało od programów sformułowanych w poszczególnych republikach.
                 

Jeżeli chodzi o Serbów to już od lat 70 tracili oni znaczące wpływy w państwie. Dymisja Rankovicia i stopniowe rozczłonkowanie państwa sprowadzało Serbów do roli mniejszości narodowej w poszczególnych republikach głównie w Chorwacji. Podział Serbii na trzy części i nadanie autonomii Kosowu i Wojwodinie powodowało, iż podjęcie, jakichkolwiek inicjatyw wymagało trójstronnego porozumienia, co z pewnością utrudniało podejmowanie wszelkich decyzji. Dodatkowo w Kosowie coraz częściej dochodziło do wystąpień ludności albańskiej. Władze SFRJ bagatelizowały ten problem. W końcu lat 70 i w początkach lat osiemdziesiątych XX wieku pojawił się wątek martyrologiczny narodu serbskiego. Miał on wskazywać na to, że fizyczna klęska narodu serbskiego, była jednocześnie tryumfem moralnym Serbów, którzy mieli doprowadzić do ponownego odrodzenia się zjednoczonego państwa.
             

Intelektualiści serbscy z Dobricą Cosiciem na czele wydawali książki traktujące o martyrologii narodu serbskiego. Takie postawy spotkały się z krytyką późniejszych serbskich naukowców i intelektualistów, którzy uważali ich za ludzi zacofanych, nieumiejących racjonalnie myśleć. Podejmowano także próbę reinterpretacji najnowszej historii w odniesieniu głównie do czasów Il wojny światowej. Poruszono kwestie rozliczeń oraz indywidualnych urazów wynikających z faktu, że oba narody tj. serbski i chorwacki stały podczas II wojny światowej po przeciwnych stronach frontu, co z punktu widzenia idei jugosłowiańskiej było pojmowanie, jako rodzaj zdrady i przyczynę bratobójczych walk. Środowiska intelektualne celowo „napuszczały” Serbów na Chorwatów, aby wzmocnić idee nacjonalistyczną. Pisarze silnie oddziaływali na wyobraźnię i mieli realny wpływ na rozbudzanie negatywnych emocji wobec sąsiadów oraz na zaostrzenie postawy narodowej w kierunku zmierzającym do radykalizmu narodowego. Do najpopularniejszych autorów należeli wtedy Vojislav Lubarda, Jovim Radulovic czy Vuka Draskovic. Byli oni reprezentantami serbskiego nacjonalizmu. Dodatkowo w Serbii dokonano rehabilitacji czetników jak i ich przywódcy Draży Mihajlovica, który był uważany od tej pory za symbol walki o wolną Serbie oraz o utraconą świetność państwa serbskiego, która poświęcona została dla utworzenia Jugosławii. Sprzeciw wobec tej teorii zgłaszali (i czynią tak do tej pory) historycy bośniaccy twierdząc, iż partyzantka nacjonalistyczna, nie może utożsamiać się z ruchem narodowo wyzwoleńczym. Powołują się oni na to, że „na konferencji teherańskiej ruch czetnicki Draży Mihajlovica został oceniony, jako kolaboracyjny, w odróżnieniu od NOVJ, która jako jedyna prowadziła cały czas wojnę przeciwko okupantowi, przez co automatycznie została uznana za członków antynazistowskiej i antyfaszystowskiej koalicji"[31].
               

Rola Serbów w powojennej Jugosławii nie doczekała się jednoznacznej oceny w oczach mieszkańców i władz innych republik. Niektórzy w ówczesnej Jugosławii widzieli cały czas wielkoserbskie państwo z racji na duży odsetek tej narodowości w całej Jugosławii (był to chorwacki punkt widzenia). Inni z kolei dostrzegali realny spadek znaczenia Serbów w państwie. Tę opcje najchętniej propagowali sami Serbowie. Różnice w tak diametralnie różnym postrzeganiu roli Serbów w państwie jugosłowiańskim były spowodowane bieżącą polityką republik, skierowaną ewidentnie na wątki narodowe tak jak to miało miejsce w Chorwacji czy Słowenii, stąd nie mogli oni opowiedzieć się po stronie serbskiej. Chorwaci rozpoczęli wyraźne dążenie do utworzenia niezależnego państwa. Dążenia te są już wyraźnie widoczne od początku lat 80 XX wieku.
               

Antagonizm serbsko-chorwacki był rysą zarówno na państwie SHS jak i na komunistycznej Jugosławii. Obiektywnie należy stwierdzić, że nie było złotego środka, który mógłby zadowolić obie nacje, pozwalając im koegzystować w jednym państwie. Oba narody popadały w coraz większą niechęć do siebie. Przetrwała ona niestety do dnia dzisiejszego i jest żywa wśród miejscowej ludności. 



[1] M. Tanty, Bałkany w XX wieku, dzieje polityczne ,Warszawa 2003, s. 226

[2] S. K. Pavllowitch, Historia Bałkanów (1804-1945), Warszawa 2009, s. 367.

[3] M. Tanty, Bałkany w XX wieku, dzieje polityczne, Warszawa 2003, s. 228.

[4] M. Tanty, Bałkany XX wieku, dzieje polityczne, Warszawa 2003, s. 228.

[5] S. K. Pavlowitch, Historia Bałkanów (1804-1945), Warszawa 2009, s. 372.

[6] J. Skowronek, M. Tanty, T. Wasilewski, Historia Słowian południowych i zachodnich, Warszawa 1988, s. 693.

[7] S. K. Pavlowitch, Historia Bałkanów (1804-1945), Warszawa 2009, s. 372.

[8] S. K. Pavlowitch, Historia Bałkanów (1804-1945), Warszawa 2009, s. 375.

[9] M. Tanty, Bałkany w XX wieku dzieje polityczne, Warszawa 2003, s. 237.

[10] G. Sale, Hitler, Stolica Apostolska i Żydzi, Kraków 2007, s. 163.

[11] M. Tanty, Bałkany w XX wieku, dzieje polityczne, Warszawa 2003, s. 237.

[12] T. Cywiński, Korzenie tożsamości, Warszawa 1993, s. 219

[13] Ibidem, s. 219

[14] S. K. Pavlowitch, Historia Bałkanów (1804-1945), Warszawa 2009, s. 383.

[15] S. K. Pavlowitch, Historia Bałkanów (1804-1945), Warszawa 2009, s. 383.

[16] M. Tanty, Bałkany w XX wieku, dzieje polityczne, Warszawa 2003, s. 248, cyt za: Ph. Cohen, The World War I and Contemporary. Chetniks, Zagrzeb 1997, s. 44, tab. 1.

[17] M. Tanty, Bałkany w XX wieku dzieje polityczne, Warszawa 2003, s. 276.

[18] Ibidem, s. 281.

[19] S, Drasković, Srpski narod, srpska polityka, Belgrad 1990, s. 20.

[20] Ibidem, s. 63.

[21] I. Stawowy-Kawka, Historia Macedonii, Wrocław 2000, s. 251.

[22] H. Batowski, Podstawy kryzysu jugosłowiańskiego: konflikt chorwacko-serbski, Karków 1999, s. 23.

[23] M. Korzeniewska-Wiszniewska, Serbia pod rządami Slobodana Miloszevicia, Kraków 2008, s. 36.

[24] W. Walkiewicz, Jugosławia, byt wspólny i rozpad, Warszawa 2000, s. 221.

[25] Ibidem, s. 222.

[26] Ibidem, s, 41.

[27] M. Waldenberg, Rozbicie Jugosławii, Kraków 2003, s. 441, 442.

[28] D. Gil, Prawosławie. Historia, naród. Miejsce kultury duchowej w serbskiej tradycji i współczesności, Kraków 2005, s. 158.

[29] N. Popov, Serbski dramat, Warszawa 1994, s. 97.

[30] A. Moharović, Kultura Hrvastke, Zagrzeb 1992, s. 39.

[31] S. Milisić, O fałszowaniu historii Bośni i Hercegowiny, s. 26.

Bibliografia

1. Batowski Henryk, Podstawy kryzysu jugosłowiańskiego, Kraków 1991.           
2. Cywiński Bogdan, Korzenie tożsamości, Papieski Instytut Studiów Kościelnych, Warszawa 1993.
3. Drasković Slobodan, Srpski narod, srpska polityka, Belgrad 1990.
4. Gil Dorota, Prawosławie, historia, naród, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2005.
5. Korzeniewska-Wiszniewska Mirella, Serbia pod rządami Slobodana Miloszevicia, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2008.
6. Pavlowitch Stevan, K., Historia Bałkanów (1804-1945), Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2009.
7. Sale Giovanni, Hitler, Stolica Apostolska i Żydzi, Wydawnictwo WAM, Kraków 2007.
8. Skowronek Janusz, Tanty Mieczysław, Tadeusz Wasilewski, Historia Słowian południowych i zachodnich, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1988.
9. Stawowy-Kawka Irena, Historia Macedonii, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Kraków 2000.
10. Tanty Mieczysław, Bałkany w XX wieku. Dzieje polityczne, Wydawnictwo Książka i Wiedza, Warszawa 2003.
11. Waldenberg Marek, Rozbicie Jugosławii, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Kraków 2003.
12. Walkiewicz Wiesław, Jugosławia, byt wspólny i rozpad, Instytut Historyczny Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2000.

Komentarze

securimage