Andrzej Bucholz (Andrzej)
Dodano: 2017-02-26 21:12:49

Totalitaryzm a autorytaryzm

1917-10-25 - 1991-12-26

Dla analizy systemów, które wypierały demokrację z państw europejskich okresu dwudziestolecia międzywojennego, niezbędne jest dokonanie rozróżnienia między totalitaryzmem a autorytaryzmem.

Termin totalitaryzm wywodzi się od łacińskiego słowa totus oznaczającego cały, całkowity. Przyjmuje się, że pojęcie państwa totalitarnego zostało wprowadzone w 1925 roku przez ideologów włoskiego faszyzmu. Do najważniejszych systemów totalitarnych XX wieku zalicza się nazizm funkcjonujący w III Rzeszy oraz komunizm realizowany przede wszystkim w ZSRR. Włochy pod rządami Mussoliniego uważa się natomiast najczęściej za złagodzoną formę totalitaryzmu. Według historyka Jerzego W. Borejszy, faszystowskie państwo włoskie było totalitaryzmem ale niepełnym i niedoskonałym, ponieważ król, duchowieństwo oraz spora część intelektualistów zdołała zachować pewną autonomię, a kultura faszystowska nie stała się w pełni kulturą narodową1.

Warto w tym miejscu ustalić wzajemne relacje między nazizmem a faszyzmem. Nazizm, zwany też hitleryzmem, stanowi najbardziej odhumanizowaną i brutalną wersję faszyzmu, opartą na szowinizmie, militaryzmie, bezwzględnym posłuszeństwie wobec władzy oraz nadużywaniu przemocy. Sam faszyzm powstał z kolei po I wojnie światowej jako odpowiedź na rosnący w siłę ruch komunistyczny i kryzys europejskiej cywilizacji. W 1922 roku zwyciężył we Włoszech. Cechą charakterystyczną faszyzmów było wytwarzanie w społeczeństwie permanentnej gorączki przygotowań wojennych2. Historyk doktryn polityczno-prawnych i idei Maria Zmierczak traktuje faszyzm i nazizm jako bliźniacze ideologie. Jej zdaniem pojawiające się ciągle próby przeciwstawiania ich sobie mają na celu złagodzenie wizerunku totalitaryzmu włoskiego3.

Totalitaryzmy (komunizm, faszyzm, nazizm) są zespołem zjawisk o charakterze ideologicznym, politycznym, społecznym oraz gospodarczym. Włoski faszyzm i jego niemiecka odmiana – nazizm, upadły wraz ze swoją porażką w II wojnie światowej. Komunizm załamał się za to w wyniku niemożności sprostania konkurencji w postaci gospodarki wolnorynkowej i wewnętrznych sprzeczności4.

Paul M. Hayes totalitaryzm nazywa jedną z najstarszych filozofii politycznych świata. Hayes stwierdza, że o totalitarnym państwie możemy mówić, jeżeli funkcje państwa i społeczeństwa są takie same. W wyniku integracji narodu z własnym krajem zanika element wyboru moralnego, politycznego lub ekonomicznego czy religijnego. Hayes uważa także, iż ruchy dążące do stworzenia państw o charakterze totalitarnym czerpały z bardzo odległej przeszłości, bo nawet z Platona, Arystotelesa i Heraklita, do których później dołączyła jeszcze myśl XIX-wieczna, zwłaszcza dorobek Hegla5. Za dowód swojej tezy Hayes podaje cytat z dzieła filozofa Karla Poppera „The Open Society and its Enemies”, w którym Popper pisze: „Tak jak rewolucja francuska ponownie odkryła odwieczne idee Wielkiego Pokolenia i chrześcijaństwa, wolność, równość i braterstwo, tak Hegel ponownie odkrył idee platońskie wyrażające się w odwiecznym buncie przeciw wolności i rozumowi”6.

Hegel wypromował w niemieckiej myśli politycznej elementy mistycyzmu, uniwersalizmu, arystokratyzmu, antydemokracji i utylitaryzmu. Państwo uznawał za jedyny cel istnienia przypisując mu jednocześnie cechy organizmu uwolnionego z wszystkich więzów moralnych i uważającego za wroga inne państwa, co musi prowadzić do wojny. Hegel przyczynił się również do spopularyzowania pojęcia heroicznego przywództwa, co później dało się zaobserwować w strategii Adolfa Hitlera7.

Hayes ocenia, iż twórczość Hegla i jego uczniów wsączyła pojęcia totalitarne w przestrzeń polityczną, kulturalną i literacką Niemiec, tym samym wpływając na rozwój idei totalitarnej. Teorię państwa organicznego uważa się przecież za podstawę totalitaryzmu. Nabrała ona jeszcze większego znaczenia wskutek powstania socjodarwinizmu. Tworowi państwowemu zaczęto przypisywać wówczas własny cykl życiowy, uznając jednocześnie, że część państw jest skazana na zagładę, jeżeli pomija je postęp ewolucji. Jeden z socjodarwnistów, Karl Pearson (1857-1936) dodatkowo prezentował pogląd, że państwo rozwija się dobrze tylko wtedy, gdy zaludniają je nadające się do tego rasy. Wyrażał on także potrzebę eliminacji słabszych, upośledzonych lub kryminalnych czy leniwych osobników oraz sprzeciwiał się zabiegom medycznym dążącym do utrzymywania przy życiu, ponieważ uniemożliwiało to według niego selektywną działalność śmierci, przyczyniającą się do doskonalenia rasy8.

Totalitarny model władzy znajduje się w zdecydowanej opozycji do demokratycznej kultury politycznej wspomaganej przez zasadę państwa prawa. W totalitaryzmie mamy do czynienia z całkowitym przeorientowaniem wartości tkwiących u podstaw demokracji. Następuje tu głoszenie antyindywidualizmu i uporczywe dążenie, by kontrolować oraz regulować tak sferę życia publicznego, jak i prywatnego obywateli (światopogląd, moralność, etyka, rodzina, wychowanie). Celem jest stworzenie wszechwładnego państwa z bezwarunkowo podległą mu ludnością. W latach 30-tych XX wieku, nazizm był wzorcowym przykładem przeciwieństwa demokracji. Gdy upadła III Rzesza, funkcję taką zaczął pełnić ZSRR9.

Politolodzy Carl J. Friedrich oraz Zbigniew Brzeziński w swojej pracy pt. „Totalitarian Dictatorship and Autocracy” za najistotniejsze elementy totalitarne uznali: ideologię (obejmowała ona wszystkie aspekty życia); masową monopartię pod kierownictwem dyktatora (posiadającą charakter zhierarchizowany i oligarchiczny, nadrzędną wobec administracji państwa oraz skupiającą do 10% ogółu społeczeństwa); system terroru fizycznego albo psychicznego (w wykonaniu tajnej policji i partii, mający służyć w walce przeciwko dysydentom, ale też wyznaczonym grupom w społeczeństwie); uwarunkowany technologicznie monopol rządu i partii w kontrolowaniu środków masowego przekazu (radio, prasa, kino); również uwarunkowany technologicznie monopol efektywnego wykorzystania broni przez wojsko; centralne zarządzanie gospodarką10.

Zdaniem brytyjskiego politologa Leonarda Schapiro można wyodrębnić pięć charakterystycznych cech totalitaryzmu: przywódca; podporządkowanie systemu prawnego woli politycznej; kontrola prywatnej moralności, ciągła mobilizacja; uzasadnianie legalności władzy przez masowe poparcie dla niej11.

W literaturze pojawia się też pogląd, iż za cechę totalitaryzmu należy uznać proces instytucjonalizacji masowej monopartii. Polski prawnik oraz historyk prawa i idei Konstanty Grzybowski podzielił ów proces na kilka etapów. Wpierw za pomocą norm prawnych likwidowano pozostałe partie polityczne. Następnie zakazywano tworzenia nowych ugrupowań. Ostatnim etapem było natomiast uczynienie z monopartii organu władzy państwowej, co uzyskiwano dzięki regulacji stanowiska prawnego partii w państwie. W ten sposób następowało konstytucyjne scalenie monopartii i państwa, a przywódca takiego ugrupowania stawał się zarazem szefem kraju lub rządu. Także i inne funkcje partyjne łączyły się z określonymi stanowiskami państwowymi. Dodatkowo organy partii korzystały z licznych uprawnień prawa publicznego. Grzybowski swojej analizy dokonał w oparciu o przykłady ugrupowań faszystowskich, jednak instytucjonalizacja prowadziła do powstania charyzmatycznej tyranii także w ZSRR12.

Znana teoretyk polityki oraz filozof i publicystka Hannah Arendt w swojej książce pt. „Korzenie totalitaryzmu” stwierdziła, iż system totalitarny charakteryzuje jego niszczycielski charakter polegający na tworzeniu nowych instytucji prawnych, społecznych i politycznych przy jednoczesnym unicestwianiu starych form. Totalitaryzm dąży do wykreowania masowego ruchu. By pozyskać masy posługuje się więc propagandą13.

Zdaniem Arendt państwo totalitarne obiera również ekspansywną politykę zagraniczną, gdyż jego celem jest zdobycie władzy nad światem14. Usunięcie konkurencyjnej, nietotalitarnej rzeczywistości staje się wręcz konieczne. Łatwiej i pewniej jest panować nad ludźmi, jeżeli totalitaryzm rządzi na całym świecie. Rezygnacja z podboju globu grozi stratą dotychczasowej władzy15. Totalitarny ruch zachowuje się w swoim państwie, jak cudzoziemski zdobywca. Nie kieruje się on korzyścią kraju, lecz kogoś lub czegoś innego. Totalitaryzmy nie obawiają się logicznych następstw podboju świata, nawet jeżeli szkodzą one interesom ich własnego narodu. Przemysł i zasobność ojczyzny są uważane tylko za środek pozwalający prowadzić dalszą agresywną politykę. I tak np. Rosjanie po II wojnie światowej płacili wysoką cenę za ekspansję ZSRR. Związek Radziecki zrezygnował bowiem z pożyczki od USA na odbudowę zniszczonych regionów, za to uzależnił od siebie znaczną część Europy, co korzyści przyniosło wyłącznie ruchowi bolszewickiemu. Podobnie postępowali naziści w Niemczech. Po zakończeniu ekspansji przez III Rzeszę, planowali rozpocząć eksterminację „nieczystych rasowo” Niemców16.

Według Arendt totalitaryzm odznacza się ciągłym ruchem, umiejętnością adaptacji. Posiada on zdolność aktywizacji ludzi biernych w warunkach demokratycznego państwa. W odniesieniu do totalitaryzmu można mówić także o pewnej jego bezkształtności, którą wywołuje tworzenie przenikających się, równoległych struktur władzy. Służą one do kontrolowania społeczeństwa łącznie ze zwolennikami systemu totalitarnego i samymi służbami kontrolnymi17.

Z totalitaryzmem należy wiązać pojęcia wroga obiektywnego oraz przestępstwa potencjalnego. Całe społeczeństwo traktowane jest tutaj jako podejrzane18. Przykładowo, w ZSRR wpierw terroryzowano ludzi związanych z dawną klasą rządzącą, następnie kułaków, później Rosjan polskiego pochodzenia, Tatarów, Niemców nadwołżańskich, członków sił Armii Czerwonej walczących z III Rzeszą na terenie Europy i Żydów. Wybór wroga zależy od zaistniałych akurat potrzeb i okoliczności. Podyktowany może być on np. propagandą. Człowieka aresztuje się tylko dlatego, że może popełnić przestępstwo, a nie dlatego, że je popełnił19. Arendt pisze: „Moskiewskie procesy starej gwardii bolszewików oraz dowódców Armii Czerwonej były klasycznymi przykładami karania za przestępstwa potencjalne. Za fantastycznymi, sfabrykowanymi oskarżeniami wykryć można łatwo następujący logiczny rachunek: wydarzenia w Związku Radzieckim mogą doprowadzić do kryzysu, kryzys może doprowadzić do obalenia dyktatury Stalina, mogłoby to osłabić militarną siłę kraju i teoretycznie doprowadzić do sytuacji, w której nowy rząd musiałby zawrzeć rozejm czy nawet sojusz z Hitlerem”. Oznaczało to, więc aresztowanie niewinnych osób za czyny, których potencjalne wystąpienie dopiero przewidywano, a do których w ogóle nie musiało dojść20.

Arendt przyczyn umożliwiających powstanie totalitaryzmu upatrywała w okresie ostatniego 30-lecia poprzedzającego wybuch I wojny światowej. Czas ten został przez nią określony mianem imperializmu. Uważała ona go za pierwsze stadium rządów burżuazji. Zdaniem Arendt burżuazja interesuje się polityką, tylko wtedy gdy zmuszają ją do tego czynniki ekonomiczne. Zatem, jeżeli gospodarka kapitalistyczna napotykała na pewne trudności i ograniczenia, warstwa burżuazyjna, której zależało na nieograniczonej ekonomicznej ekspansji, narzucała państwu narodowemu cele polityczne wyznaczone przez swoje interesy gospodarcze. To prowadziło do upatrywania w działaniu politycznym przede wszystkim możliwości realizacji własnych, partykularnych zadań przy pomocy państwa jako narzędzia. Imperialne zapędy burżuazji wpłynęły więc negatywnie na państwo narodowe, jak i samą politykę, definiowaną jako zabieganie o sprawy publiczne. Położyła ona w ten sposób podwaliny pod totalitarny model sprawowania władzy, którego fundamentem była wola przywódcy, a nie prawo21.

Co ciekawe Arendt początkowo pozytywnie odnosiła się do ZSRR, chwaląc go za politykę narodowościową i zwalczenie antysemityzmu. Swoje rozważania na temat totalitaryzmu poszerzyła ona o Związek Radziecki dopiero w 1947 roku. Wpływ na zmianę jej stanowiska miały relacje więźniów, którzy przeżyli sowieckie obozy oraz francuskiego pisarza Davida Rousetta, głoszącego tezę, iż obozy koncentracyjne zniszczone w Niemczech, nadal funkcjonują w ZSRR. Arendt doszła do wniosku, że totalitaryzmy nazistowski i radziecki, mimo pewnych różnic, są do siebie bardzo podobne, ponieważ występuje w nich całkowita dominacja państwa nad każdą z dziedzin życia obywatela, a państwo to jest zagarnięte przez jedno, ideologiczne ugrupowanie22.

Pisarz, reporter i orientalista, Jan Józef Szczepański uważał, że totalitaryzm nie był wyłącznie zjawiskiem dopiero XX-wiecznym. Za przykład wcześniejszych totalitarnych form podaje on peruwiańskie imperium Inków oraz „redukcje” jezuickie z XVII wieku w dorzeczu La Plata23.

Zdaniem Szczepańskiego totalitaryzm szydzi z jednostki, a jego główną zasadę stanowi monizm władzy polegający na jej skupieniu w jednym ręku. Totalitarny system dąży także do perfekcjonizmu – państwo musi być doskonałe. Trzeba więc zniszczyć wszystkie „elementy” stojące na drodze ku doskonałości lub te, które na nią nie zasługują. Perfekcyjny świat przeznaczony jest wyłącznie dla ras, narodów czy klas społecznych o określonych zaletach. By osiągnąć upragniony wzór niezbędna jest walka, a co za tym idzie, jednomyślność i dyscyplina. Cechami idealnego człowieka mają być bezwzględne dążenie do celu oraz posłuszeństwo. Pomocne jest tu odpowiednie wychowanie24. Indoktrynacja w systemach totalitarnych zaczyna się więc od najwcześniejszych lat edukacji, bo już w przedszkolu. Dzieci przygotowuje się powoli do bycia wykonawcami władzy, uprzywilejowaną nomenklaturą, zdobywcami świata25.

Propagatorzy totalitaryzmu kreują się na uzdrowicieli głoszących hasła odnowy tego co zdegenerowane i chore. Totalitarny system chce wykluczyć wszelki przypadek, kontrolując każdy aspekt życia. Nawet sektor gospodarczy zostaje podporządkowany politycznym potrzebom państwa i ukierunkowany przede wszystkim na zbrojenia26.

Totalitaryści powołują się również często na interes lub wolę ludu. Zdaniem Szczepańskiego jest to podyktowane chęcią uzyskania przez nich poparcia i legitymizacji swojej władzy oraz przyzwolenia dla likwidacji demokracji. Pragną oni ubezwłasnowolnić społeczeństwo27.

Systemy totalitarne atakowały także zastaną przez siebie kulturę, by zastąpić ją nową, opartą na swojej ideologii. Totalitarna kultura miała być wolna od buntu, poszukiwań i niepokojów oraz prowadziła do powstania społeczeństwa, które nie stawiało oporu władzy. Zadaniem twórców było przedstawianie w swoich dziełach krzepy i optymizmu, co powinno zachęcać do zwiększenia mobilizacji w takich dziedzinach, jak np. produkcja lub wysiłki zbrojne. Piętnowano wszelką awangardę. Kultura w totalitaryzmie odznaczała się za to pompatycznością i skostnieniem. Prezentowała fikcję jako rzeczywistość. Totalitarny model kultury pustoszył twórczy dorobek narodu, a także hamował kulturalne procesy rozwoju28.

Totalitaryzm próbował również zawładnąć historią przez dopuszczenie tylko jednego jedynego, zgodnego z interesem władzy, sposobu jej interpretacji. Jakakolwiek propozycja odmiennego spojrzenia na dzieje była uznawana za polityczne przewinienie oraz karana. Historia stawała się po prostu kolejnym z narzędzi polityki państwa. Takie podejście wiązało się niemal automatycznie z fałszowaniem przeszłości, ponieważ fakty musiały odpowiadać wyznaczonej akurat linii interpretacyjnej29.

Filozof Roger Scruton uważa, iż totalitaryzm związany jest z tym co w człowieku nieusuwalne, jak seks, grzech lub cierpienie. Pod jego pojęciem rozumie on system nieograniczonej, scentralizowanej władzy dotykającej wszystkich dziedzin życia, a także wzmacniającą go ideologię, która totalitarne władztwo przedstawia jako rządy prawa i remedium na każdy problem społeczny30.

Scruton dochodzi do wniosku, że za źródło totalitaryzmu należy uznać resentyment, definiowany jako naturalną konsekwencję konkurowania o otrzymanie korzyści. Przyswajanie totalitarnej ideologii można tłumaczyć tym, iż racjonalizuje ona resentyment jednocześnie łącząc tych, którzy go odczuwają z powodu wspólnej sprawy. Sam totalitaryzm powstaje natomiast, gdy po zdobyciu władzy, ludzie opanowani przez resentyment prą ku zniszczeniu instytucji, które uważają za wytwarzające nierówności przyczyniające się do ich klęsk i upokorzeń (prawo, własność, religia). Jeżeli ten plan się powiedzie, resentyment zostaje zasadą rządzącą krajem, a jednostki tracą kontrolę nad swoim własnym życiem31.

Zdaniem politologa Juana Linza za totalitarny możemy uznać system, w którym występuje centralny ośrodek sprawowania władzy o monistycznym charakterze, a jakikolwiek pluralizm istnieje tylko za przyzwoleniem rządzących. Ważna jest również oficjalna ideologia obejmująca całość życia. Określa ona polityczne działania, sens historii oraz pozwala interpretować różne zjawiska. Z ideologią utożsamiają się także przywódcy a wszystkie inne systemy idei są zwalczane. Linz dodaje, iż w totalitaryzmach wymaga się aktywności mas. Obywatele nie mają być bierni, lecz muszą udzielać się w życiu publicznym, oczywiście zgodnie z oczekiwaniami reżimu. Taka swoista mobilizacja ochotników lub quasi-ochotników, dostarcza totalitaryzmowi pewnej namiastki demokracji, gdyż zwolennicy systemu uzyskują w ten sposób szansę na aktywną działalność i zaangażowanie32.

W rozważaniach dotyczących systemów totalitarnych, należy również poruszyć kwestię nierównego traktowania i oceny totalitaryzmu prawicowego oraz lewicowego (czyli sowieckiego). Zdaniem historyka idei Dariusza Gawina wpływ na taki stan rzeczy ma fakt, iż zachodnie demokracje pokonały III Rzeszę wespół z Józefem Stalinem oraz przekonanie o oświeceniowym rodowodzie liberalizmu wraz z marksizmem. Faszyzm włoski i niemiecki stały się więc synonimem wszelkiego zła o odrażającej, nacjonalistycznej postaci. Komuniści uzyskali natomiast pewną przychylność demokratycznej lewicy. Stało się tak, pomimo iż odpowiedników nazistowskich obozów śmierci czy nocy długich noży można doszukiwać się w, jeszcze bardziej śmiercionośnych, sowieckich czystkach i gułagach33.

Gawin stwierdza, że komunizm oraz nazizm mają wspólne korzenie. Narodziły się bowiem z kryzysu liberalnego świata. Nazizm nie jest więc odpowiedzią na komunizm. Oba systemy należy umieszczać na jednej szali, gdyż były współzależne i czerpały z siebie. Komunizm potrafił się jednak znakomicie maskować. Tworzył fasadę praworządności i demokracji oraz kłamał o swojej wierności ideałom. Tej hipokryzji lewicowe kręgi cywilizacji zachodniej długo nie chciały dostrzec34.

Brytyjski historyk, Eric Hobsbaum uważa, iż komunizm uratował demokrację na Zachodzie przed niebezpieczeństwem nacjonalistycznego totalitaryzmu. Pojawiają się także głosy sprzeciwu wobec sprowadzania modelu sowieckiego wyłącznie do samego terroru. Pada tu często argument, iż o ile nie można wyobrazić sobie nazizmu bez komór gazowych, o tyle komunizm bez gułagów tak. Również badania nad komunistycznym językiem, służącym odbieraniu wrogowi cech ludzkich, są o wiele mniej zaawansowane niż prace dotyczące podobnego języka III Rzeszy35.

Łagodniejsze podejście do totalitaryzmu radzieckiego nie zmienia jednak prawdy, iż był on systemem zbrodniczym. Chociaż komuniści głosili hasła wolności narodowej i społecznej oraz działali, jak mówili, w celu zaprowadzenia „prawdziwej demokracji”, nigdy i nigdzie nie rządzili w sposób demokratyczny. Rządy w ZSRR i jego państwach satelickich były totalitarne albo autorytarne, a ugrupowania komunistyczne odnosiły się do stosowania przemocy, jak do normalnego narzędzia umożliwiającego realizację swoich celów. Francuski historyk, Stephane Courtois wykazuje, iż zbrodnie komunistów nie dość, że są porównywalne ze zbrodniami nazistowskimi, to jeszcze nawet je przewyższają. Według niego, mimo że reżimy komunistyczne były często mocno zróżnicowane, to i tak elementy opracowanego w ZSRR terroru odnajdujemy w każdym z nich. Wynika to z faktu wytworzenia się w Rosji bolszewickiej pewnego wzorca leninowsko-stalinowskiego komunisty, łączącego idealizm z cynizmem i okrucieństwem36.

Od systemów totalitarnych koniecznie trzeba odróżnić autorytaryzm. Termin ten wiąże się z łacińskim auctoritas (wpływ, powaga), a upowszechnił się, zdaniem wybitnego prawnika, historyka i politologa Franciszka Ryszki, za sprawą anglosaskiej, a następnie zachodnioniemieckiej literatury politologicznej oraz historycznej37.

Autorytaryzm zasadza się na ocenie, iż demokracja funkcjonuje dobrze tylko wtedy, gdy w parlamencie istnieje stabilna większość, umożliwiająca stworzenie rządu. W innym przypadku następuje destabilizacja państwa, której musi zapobiec jednostka o szczególnym autorytecie. Zaprowadza ona więc dyktaturę ratując kraj przed degradacją na arenie międzynarodowej oraz trwałym kryzysem wewnętrznym38.

Franciszek Ryszka, rozpoczynając swoje rozważania na temat autorytaryzmu, wychodzi od definicji autorytetu autorstwa Roberta Michelsa, z której możemy dowiedzieć się, że: „autorytet to zdolność wrodzona lub nabyta do wybicia się ponad grupę. Jest ona wyrazem władzy i zakłada posłuszeństwo ze strony przynależnych do grupy. Jednym z zasadniczych środków wyrażania autorytetu jest rozdzielanie nagród i kar”39. Zdaniem Ryszki takie wyjaśnienie pojęcia autorytetu pozwala odnieść je do opracowania terminów autorytarnego państwa, systemu, partii czy ruchu40.

Ryszka polemizuje również z twierdzeniem niemieckiego historyka Ernsta Noltego, uważającego wszystkie formy ustrojowe, w których wyższą pozycję ma inny ośrodek władzy naczelnej niż parlament, za autorytarne. Takie ujmowanie sprawy jest bowiem zbyt powierzchowne i ogranicza się jedynie do zagadnień porządku poszczególnych najwyższych organów bez uwzględnienia ich realnych zależności między sobą. Według Ryszki rządy autorytarne są antydemokratyczne i antyparlamentarne, ale krytyczny stosunek rządzących do parlamentu nie może być uznany za wyznacznik kwalifikujący41.

Autorytaryzm jest systemem pragmatycznym, czerpiącym z tradycji konserwatywnej. Skupia się on na egzekutywie jednocześnie ograniczając rolę parlamentu, który nie może znajdować się w opozycji do władzy wykonawczej, cechującej się zdolnością do podejmowania i realizacji decyzji. Autorytaryzm przeważnie ustanowiony zostaje na drodze zamachu stanu. Istotnym elementem jest uznawanie dyktatora za autorytet przez znaczną część społeczeństwa, dzięki czemu nie sięga on po ostrzejsze środki represji i legitymizuje swoją władzę. Dyktator wsparcie znajduje głównie w armii, policji i urzędnikach. Wykreowany zostaje na ojca społeczeństwa zorganizowanego w państwo. Jego rządy nabierają więc cech patriarchalnych42.

W literaturze przedmiotu można się często spotkać z wskazywaniem analogii między autorytaryzmem a prawicowym totalitaryzmem. Historyk ustroju i prawa Juliusz Bardach sugerował podatność systemów autorytarnych na wpływy doktrynalne faszyzmu, która to podatność miała się wyrażać w pragmatyzmie autorytaryzmu polegającym na dobieraniu doktryn w zależności od potrzeb43. Jednak, jak zauważa na przykładzie krajów bałtyckich historyk Piotr Łossowski, rządy dyktatorskie pomimo wielu zapożyczeń od państw faszystowskich, wcale nie były rządami faszystowskimi. Co więcej, po autorytarnych zamachach stanu, ugrupowania skrajne były przeważnie marginalizowane44. Negatywny był tu stosunek do hitleryzmu a zwłaszcza takich jego elementów, jak rasizm czy agresywna polityka zagraniczna. Chętniej patrzono za to w kierunku faszyzmu włoskiego, ale i on nie był akceptowany bezkrytycznie oraz w całości45.

Za argument mający świadczyć o zbieżności faszyzmu, rozumianego jako prawicowy totalitaryzm, i autorytaryzmu uważa się też nagminnie ich antykomunizm. Bojówki Mussoliniego jeszcze przed słynnym marszem na Rzym atakowały lokale Komunistycznej Partii Włoch. W Niemczech dochodziło do starć na ulicach między komunistami i nazistami, a po podpaleniu Reichstagu z 27 lutego 1933 roku, aresztowano działaczy KPD. Także władze autorytarnej Polski zwalczały ruch komunistyczny m.in. delegalizując KPP. Ale w autorytaryzmach istniała przecież również opozycja na linii rząd a bardziej radykalne, bliższe wzorom włoskim lub niemieckim, grupy faszystowskie. Franciszek Ryszka przestrzegał przed traktowaniem antykomunizmu jako cechy charakteryzującej wyłącznie faszyzm, podając przykłady państw niefaszystowskich i nieautorytarnych, w których także zwalczano komunistów46.

Na potrzebę rozróżnienia systemu autorytarnego od prawicowego totalitaryzmu, określanego mianem faszyzmu, uwagę zwraca też historyk Jerzy W. Borejsza47.

Interesujące jest również, iż autorytaryzmy zazwyczaj zestawia się do analizy wyłącznie z prawicowym totalitaryzmem. Brakuje jednak porównań z totalitarnym modelem sowieckim. Możliwe, że wpływ na taki stan rzeczy ma zwalczanie komunizmu przez reżimy autorytarne, co czyni je podobnymi do faszyzmu, a zarazem w sposób oczywisty odróżnia od totalitaryzmu sowieckiego. Tym samym powstaje więc naturalna potrzeba dokonania rozróżnienia między faszyzmem a autorytaryzmem bez konieczności wykonywania tego wysiłku w odniesieniu do komunizmu. W Polsce dopiero konferencja naukowa w Instytucie Historii PAN z 1971 roku, dotycząca dyktatur Europy Środkowej i Wschodniej z lat 1918-1939, w końcu doprowadziła do upowszechnienia poglądu o rządach Józefa Piłsudskiego jako autorytarnych. Po zakończeniu II wojny światowej sugerowano bowiem faszyzację II Rzeczypospolitej48.

Franciszek Ryszka posługując się przykładem Austrii pod rządami Engelberta Dollfusa, dokonał wyraźnego rozróżnienia między autorytaryzmem a prawicowym totalitaryzmem rozumianym jako faszyzm. Po pierwsze, ruch faszystowski powstawał i rozwijał się poza państwem i bez pomocy ze strony aparatu państwowego, inaczej niż ruch autorytarny. Po drugie, ruch faszystowski posiadał masowe zaplecze społeczne jeszcze zanim zdobył władzę. Zapleczem takim nie cieszą się za to organizacje autorytarne. Po trzecie, faszyzm monopolizuje oraz instytucjonalizuje życie społeczeństwa, totalizuje społeczeństwo. Autorytaryzmy natomiast nie ujmują w ten sposób swoich zadań i nie realizują ich w takiej formie. Po czwarte, państwo faszystowskie skupia się na realizowaniu w polityce zagranicznej agresywnych celów. W systemie autorytarnym brak jest takich zapędów. Zdaniem Witolda Kuleszy uzupełnienie rozważań F. Ryszki stanowią przemyślenia włoskiego historyka Renzo De Felice. Doszedł on do wniosku, iż o ile faszyzmowi w wydaniu włoskim lub niemieckim zależało na trwałej mobilizacji mas, o tyle reżimom autorytarnym i konserwatywnym chodziło o ich demobilizację oraz odsunięcie od aktywności politycznej. Faszyzm pragnął rewolucji umożliwiającej powstanie innego, „lepszego” świata. Także totalitaryzm sowiecki chciał doprowadzić do stworzenia nowej proletariackiej rzeczywistości. Autorytaryzm odwoływał się zaś do sprawdzonych wzorów z przeszłości jako remedium na negatywne skutki wtrętów rewolucyjnych49.

W systemie autorytarnym państwo nie wkraczało w prywatną sferę życia obywateli. Nie negowano tu ludzkiego prawa do wolności, lecz jedynie zwężano zakres swobód obywatelskich w dziedzinie publicznoprawnej. W totalitaryzmie, tak prawicowym, jak i lewicowym, podział na to co prywatne a publiczne natomiast zanikał. System ten był antyindywidualistyczny oraz antypersonalistyczny. Jak pisze polski politolog i historyk, Roman Bäcker: „Stopienie się z „kolektywem” staje się najważniejszym celem prawdziwego komunisty bądź faszysty. Osiągnięta w ten sposób jedność daje niezbędne dla każdego człowieka poczucie uznania swojego istnienia przez innych – w tym przypadku przez organizację. To stopienie się, zespolenie w całkowicie zrealizowanej utopii totalitarnej winno być całkowite. […] Konsekwencje takiego utożsamienia są nader poważne. Człowiek jest bezwzględnie podporządkowany władzy, pozbawiony instynktu oporu i wolności. Jest całkowicie plastyczny, niezdolny do jakichkolwiek wyborów jednostkowych i przyzwyczajony do tego, że każda wartość jest zrelatywizowana do interesów władzy”50.

Bäcker zaleca dokonanie rozróżnienia między totalitaryzmem a autorytaryzmem chociażby z tego powodu, iż porządek autorytarny może wystąpić w społeczeństwie obywatelskim, natomiast system totalitarny stanowi takiego społeczeństwa wyraźne zaprzeczenie51.

Różnica polega również na tym, iż totalitarnego wodza uważano za nieomylnego oraz stojącego ponad wszelkim prawem, tak naturalnym, jak i pozytywnym. Najlepiej widać to na przykładzie irracjonalnego kultu Stalina, Hitlera i Mussoliniego. Inaczej było w przypadku dyktatora autorytarnego, związanego przestrzeganiem tradycji i ładu czy szanowaniem religii wraz z zasadami moralnymi. W. T. Kulesza nazwał nawet dyktatury autorytarne „dyktaturami o ograniczonych kompetencjach”52.

Warto zwrócić także uwagę na różne podejście autorytaryzmu i totalitaryzmu do wojny. W totalitaryzmach następowała militaryzacja życia. Społeczeństwo było ciągle przygotowywane do mającego nastąpić konfliktu zbrojnego. Celem była ekspansja – zagarnięcie i zasiedlenie pewnego obszaru świata. Temu podporządkowywano wszystkie decyzje i poczynania od ekonomii po socjotechnikę. Dążeniem III Rzeszy było zdobycie przestrzeni życiowej dla aryjskiej rasy panów. Włochy Mussoliniego parły do stworzenia imperium. ZSRR chciał natomiast szerzyć komunistyczną rewolucję. Autorytaryzmy były zaś zbyt słabe wewnętrznie, by zakładać realizację podobnych zadań. Brakowało im, jako zjawiskom, masowego charakteru53.

Reżimy autorytarne zostawiały pewien stopień pluralizmu i zezwalały na istnienie różnych grup mających określony wpływ na procesy polityczne. Pojawiały się co prawda próby wykreowania monopartii, ale ugrupowania te charakteryzowały się sztucznością, małą liczebnością, statycznością oraz urzędniczą kadrą. Taka struktura, mimo podejmowanych wysiłków, nie mogła istnieć samodzielnie i spełniała w zasadzie wyłącznie rolę pomocniczą dla autorytarnej administracji54. W totalitaryzmach jakikolwiek pluralizm był z góry przekreślony. Następowała symbioza aparatu partyjnego i państwowego. Istniał ideologiczny monopol partii i zachodził proces jej instytucjonalizacji. Dotyczy to zarówno włoskiej, jak i niemieckiej odmiany faszyzmu oraz totalitaryzmu sowieckiego. Systemy te zakładały centralną pozycję partii w systemie monopartyjnym. NSDAP, KPZR i PNF wykreowały w ten sposób powielenie administracji państwowej55.

Autorytaryzm, w przeciwieństwie do nazizmu i włoskiego faszyzmu (po 1938 roku), nie był rasistowski. W państwach autorytarnych nie pozbawiano ochrony prawnej ani nie zakładano eksterminacji całych grup ludności. Ewentualnie pojawiały się w nich wątki nacjonalistyczne, ale np. w Polsce lat 1926-1939 i Austrii z okresu między 1934 a 1938 rokiem, zaistniały próby zastąpienia nacjonalizmu prymatem państwa nad społeczeństwem i narodem56. Natomiast totalitaryzm sowiecki, chociaż nierasistowski, odróżniał się od autorytaryzmu prowadzonym w ZSRR ludobójstwem przejawiającym się w czystkach zwalczających „wrogów” ustroju oraz systemem obozów pracy czy wywołaniem sztucznego głodu na Ukrainie57. Autorytaryzm, chociaż używał przemocy, nie prowadził nigdy do masowych mordów typowych dla systemów totalitarnych58.

Według Jana Józefa Szczepańskiego, tym co odróżnia totalitaryzm od autorytaryzmu jest fakt, iż ten pierwszy posiada monopolistyczną ideologię. Szczepański określa ją jako najbardziej groźny element totalitarny, stanowiący podstawę zniewolenia. Monopolistyczna ideologia wyklucza wszelki sprzeciw ustanawiając rządy jedynej partii kreującej fikcyjną „wolę ludu”. Autorytaryzmy odznaczają się co prawda często przemocą, ale pozbawione są czynnika ideologicznego monopolu59.

Jak można zauważyć na podstawie wyżej wymienionych argumentów, autorytaryzm (np. Polska, Litwa, Łotwa, Estonia) i totalitaryzm (reprezentowany przez: Włochy Mussoliniego, III Rzeszę i ZSRR) były oddzielnymi zjawiskami. System totalitarny trzeba określić mianem nowoczesnej, charyzmatycznej tyranii, będącej zaprzeczeniem kultury demokratycznej. Żądał on bezwarunkowego podporządkowania obywatela oraz podkreślał omnipotencję państwa. Promował antyindywidualizm. Autorytaryzmy dokonywały zaś pewnych zapożyczeń od ustroju faszystowskiego, lecz niebezkrytycznie. Wrogo odnosiły się one również do jego niemieckiej odmiany oraz totalitarnego modelu sowieckiego. W systemach autorytarnych, w przeciwieństwie do totalitaryzmów, nie następowało przekreślenie wszelkiego pluralizmu. Nie było tu całkowitej totalizacji życia społecznego.

1W. Kozuba-Ciembroniewicz, Totalitaryzm, w: Doktryny polityczne XIX i XX wieku, red. K. Chojnicka, W. Kozuba-Ciembroniewicz, Kraków 2000, s. 369-370.

2J. Holzer, Państwo Hitlera, Warszawa, 1972 , s. 5.

3M. Kuniński, Wstęp. Refleksja nad totalitaryzmem jest wciąż potrzebna, w: Totalitaryzm a zachodnia tradycja, red. M. Kuniński, Kraków 2006, s. 16.

4Tamże, s. 7.

5P. M. Hayes, Pojęcie państwa totalitarnego, w: Faszyzmy europejskie w oczach współczesnych i historyków, red. J. W. Borejsza, Warszawa 1979, s. 746-747.

6Cyt. za: P. M. Hayes, Pojęcie..., wyd. cyt., s. 747-748.

7P. M. Hayes, Pojęcie..., wyd. cyt., s. 754.

8Tamże, s. 758-759.

9K. Minogue, Co stanowi przeciwieństwo totalitaryzmu?, w: Totalitaryzm..., wyd. cyt., s. 24.

10W. Kozuba-Ciembroniewicz, Totalitaryzm, wyd. cyt., s. 369-370.

11R. Bäcker, Totalitaryzm: geneza, istota, upadek, Toruń 1992, s. 10.

12W. Kozuba-Ciembroniewicz, Totalitaryzm, wyd. cyt., s. 371-372.

13H. Arendt, Korzenie totalitaryzmu, t. I, Warszawa 1993, s. 389.

14Tamże, s. 449-450.

15Tamże, s. 432.

16Tamże, s. 450-451.

17M. Kuniński, Totalitaryzm w ujęciu Hannah Arendt, w: Totalitaryzm..., wyd. cyt., s. 142.

18W. Kozuba-Ciembroniewicz, Totalitaryzm, wyd. cyt., s. 371.

19H. Arendt, Korzenie..., wyd. cyt., s. 458.

20Tamże, s. 460.

21Tamże, s. 167-168.

22D. Grinberg, Wstęp do wydania polskiego, w: Korzenie..., wyd. cyt., s. 12.

23J. J. Szczepański, Maleńka encyklopedia totalizmu, Kraków 1990, s. 8-9.

24Tamże, s. 14-15.

25Tamże, s. 36.

26Tamże, s. 34.

27Tamże, s. 47.

28Tamże, s. 30-31.

29Tamże, s. 44-45.

30R. Scruton, Źródła totalitaryzmu, w: Totalitaryzm..., wyd. cyt., s. 57.

31Tamże, s. 61-62.

32Totalitaryzm i autorytaryzm wedle J. Linza, Internet Civic Education for Poland, www.matrix.msu.edu, 15 IX 2010.

33D. Gawin, Nazizm i nowoczesność, w: Totalitaryzm..., wyd. cyt., s. 190-191.

34Tamże, s. 201-202.

35K. Kersten, Wstęp do polskiego wydania, w: Czarna księga komunizmu, Warszawa 1999, s. 10-11.

36Tamże, s. 12-13.

37F. Ryszka, Państwo autorytarne, w: Dyktatury w Europie Środkowo-Wschodniej 1918-1939. Konferencja naukowa w Instytucie Historii PAN 2-3 XII 1971, red. J. Żarnowski, Wrocław 1973, s. 116.

38W. Kozuba-Ciembroniewicz, Totalitaryzm, wyd. cyt., s. 374.

39Cyt. za: F. Ryszka, Państwo..., wyd. cyt., s. 115.

40F. Ryszka, Państwo..., wyd. cyt., s. 115.

41Tamże, s. 117-118.

42W. Kozuba-Ciembroniewicz, Totalitaryzm, wyd. cyt., s. 373.

43Dyskusja, w: Dyktatury..., wyd. cyt., s. 213.

44P. Łossowski, Kraje bałtyckie na drodze od demokracji parlamentarnej do dyktatury (1918-1934), Wrocław, Warszawa, Kraków, Gdańsk 1972., s. 286-287.

45Tamże, s. 255-257.

46W. T. Kulesza, Koncepcje ideowo-polityczne obozu rządzącego w Polsce w latach 1926-1935, Wrocław, Warszawa, Kraków, Gdańsk, Łódź, 1985, s. 270- 271.

47Tamże, s. 277.

48Tamże, s. 262-263.

49W. T. Kulesza, Koncepcje..., wyd. cyt., s. 274-275.

50R. Bäcker, Totalitaryzm..., wyd. cyt., s. 61

51Tamże, s. 13.

52Tamże, s. 279.

53F. Ryszka, Państwo..., wyd. cyt., s. 125.

54W. T. Kulesza, Koncepcje..., wyd. cyt., s. 270-271.

55Tamże, s. 274-275.

56Tamże, s. 285-286.

57A. Czubiński, Historia powszechna XX wieku, Poznań 2003, s. 218-219.

58R. Bäcker, Totalitaryzm..., wyd. cyt., s. 13.

59J. J. Szczepański, Maleńka..., wyd. cyt., s. 7-8.

Komentarze

securimage